"Niezależnie od formy, jaką przyjmie brexit, nie można pozwolić, by zagroził porozumieniu wielkopiątkowemu, w tym otwartej granicy między Republiką Irlandii a Irlandią Północną" - zaznaczyła Demokratka w wydanym oświadczeniu.

Administracja prezydenta Donalda Trumpa zapewnia, że jest gotowa szybko zawrzeć umowę o wolnym handlu z Wielką Brytanią, gdy ta sfinalizuje proces wychodzenia z Unii Europejskiej. Wyznaczony na to termin to 31 października.

Reklama

Porozumienie w tej sprawie wymaga jednak zgody Kongresu, podzielonego między kontrolowaną przez Demokratów Izbę Reprezentantów a Senat, w którym większość stanowią politycy Partii Republikańskiej.

W poniedziałek przebywający wówczas w Londynie John Bolton, doradca prezydenta Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego, oświadczył, że Waszyngton "chce być pomocny w brexicie" i entuzjastycznie poprze brexit bez umowy, jeśli tak zdecyduje Londyn.

Podkreślił, że amerykańska administracja jest gotowa szybko sporządzić umowę handlową z Wielką Brytanią i możliwe byłoby uzgadnianie odrębnych porozumień handlowych dla różnych sektorów, by trudniejsze w dwustronnych relacjach kwestie pozostawić na później. Ostatecznym celem jest całościowa umowa handlowa, która pomogłaby Wielkiej Brytanii złagodzić spodziewane skutki brexitu - powiedział.

Brytyjski premier Boris Johnson we wtorek oświadczył z kolei, że najważniejsza umowa o wolnym handlu, jaką musi zawrzeć Wielka Brytania, to ta z Unią Europejską. Jednocześnie wyraził nadzieję na korzystną dla kraju umowę handlową ze Stanami Zjednoczonymi.

W Irlandii Północnej od końca lat 60. XX wieku trwał konflikt między protestancką większością, chcącą pozostania pod zwierzchnictwem Londynu, a katolicką mniejszością, walczącą o zjednoczenie Irlandii. Porozumienie pokojowe z 1998 roku, zawarte przez rządy Irlandii i Wielkiej Brytanii, a następnie kontrasygnowane przez główne partie polityczne Irlandii Północnej, zakończyło okres przemocy znany jako Troubles (ang. kłopoty) w tej części Zjednoczonego Królestwa.(PAP)

akl/