W Hongkongu policja udaremniła demonstrantom dostęp do lotniska

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 września 2019, 18:56
Policja w Hongkongu użyła w sobotę już drugiego kolejnego wieczoru gazu łzawiącego przeciwko uczestnikom antyrządowych protestów w gęsto zaludnionej dzielnicy Mong Kok po tym, gdy wcześniej tego samego dnia udaremniła demonstrantom przedostanie się na lotnisko.

Osobom udającym się tam sprawdzano paszporty i bilety, przepuszczając jedynie pasażerów linii lotniczych. Miało to zapobiec chaosowi takiemu jak w poprzedni weekend, kiedy protestujący usiłowali zablokować ruch drogowy i kolejowy w okolicach lotniska.

Trwające od czerwca społeczne protesty paraliżują nierzadko całe dzielnice Hongkongu, przybierając formę ulicznych starć z policją, która używa wobec swych oponentów armatek wodnych oraz gazu łzawiącego i pieprzowego.

Zarzewiem niepokojów stała się forsowana przez rząd Hongkongu ustawa, która umożliwiałaby ekstradycję do Chin kontynentalnych uchodźców mających tam status osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa. Jednak z czasem demonstranci zaczęli się domagać zwiększenia demokratycznych swobód deklarując jednocześnie, że będą o to walczyli. ChRL oskarża USA i Wielka Brytanię o inspirowanie protestów. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj