Przedstawiciele resortu gospodarki przekonywali na konferencji prasowej w piątek, że brak poprawy koniunktury w trzecim kwartale to "efekt globalnego spowolnienia wzrostu, co jest szczególnie odczuwane przez zorientowaną na eksport gospodarkę Niemiec".

Wyraźnego pogorszenia koniunktury gospodarczej ani prawdziwej recesji nie należy się jednak spodziewać - przekonuje ministerstwo.

W czwartek cztery niemieckie instytuty badań nad gospodarką ogłosiły prognozy dotyczące PKB. Wszystkie przewidują, że w trzecim kwartale br. Niemcy znów znajdą się na minusie. W zależności od instytucji przewidywany spadek PKB w porównaniu z poprzednim kwartałem ma wynieść od 0,1 proc. do 0,3 proc.

W drugim kwartale br. niemiecki PKB spadł o 0,1 proc. Ekonomiści mówią o tzw. technicznej recesji, jeśli spadki trwają dwa kwartały pod rząd.

Według ekspertów kłopoty niemieckiej gospodarki są spowodowane kryzysem w przemyśle motoryzacyjnym, osłabieniem koniunktury światowej, konfliktami handlowymi i niepewnością co do warunków brexitu. Czynniki te odbijają się szczególnie wyraźnie na uzależnionej od eksportu największej gospodarce Europy.

>>> Czytaj też: Niemiecka paranoja budżetowa to nic w porównaniu ze szwedzkim lękiem przed długami