Rosja: Sąd odrzucił apelację od wyroku za protesty w Moskwie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 października 2019, 18:43
Moskiewski Sąd Miejski odrzucił w poniedziałek apelację Daniła Biegleca, który został skazany na dwa lata kolonii karnej za domniemane użycie siły wobec policjanta. Bieglec jest jednym z kilku skazanych w związku z protestami przedwyborczymi w Moskwie.

26-letni Bieglec został skazany przed miesiącem na dwa lata kolonii karnej. Sąd uznał, że podczas demonstracji 27 lipca br. w Moskwie próbował przeszkodzić w zatrzymaniu innej osoby i chwycił funkcjonariusza Gwardii Narodowej (Rosgwardii) za nadgarstek. Bieglec najpierw przyznał się do winy i sąd rozpatrywał jego sprawę w trybie specjalnym, czyli bez badania dowodów.

Podczas apelacji adwokaci Biegleca prosili, by wyznaczyć mu inną karę niż pozbawienie wolności. Prosili o uwzględnienie pozytywnych opinii i wskazywali, że mężczyzna ma na utrzymaniu dwoje małych dzieci, żonę i matkę. Prawnicy powoływali się także na głośny wyrok dla aktora Pawła Ustinowa, któremu w toku apelacji zamieniono wyrok na warunkowy. Podobnie jak Ustinow, Bieglec nie brał udziału w demonstracji, a był na niej przypadkowym przechodniem.

Prokurator zażądał utrzymania wyroku, przekonując, że wszystkie okoliczności łagodzące zostały już uwzględnione podczas pierwszego procesu.

Do Moskiewskiego Sądu Miejskiego przyszło w poniedziałek kilkadziesiąt osób, w tym uczestnicy protestów przedwyborczych, dyplomaci, działacze opozycji. Pojawił się także duchowny prawosławny, który powiedział mediom, że uwolnienie Biegleca mogłoby być gestem z okazji dnia urodzin prezydenta Władimira Putina. Po rozprawie przed budynkiem sądu dwaj mężczyźni rozpostarli plakaty z żądaniami uwolnienia Biegleca i zostali zatrzymani przez policję. Zatrzymanymi są: Aleksiej Miniajło i Władisław Barabanow, którzy wcześniej też byli pociągnięci do odpowiedzialności za udział w protestach, nie otrzymali jednak kary pozbawienia wolności.

Podczas manifestacji 27 lipca zwolennicy opozycji żądali dopuszczenia niezależnych kandydatów do wrześniowych wyborów lokalnych w Moskwie. Latem w stolicy Rosji odbyło się kilka takich manifestacji. Podczas trzech demonstracji - 27 lipca, 3 sierpnia i 10 sierpnia - policja zatrzymała łącznie ponad 2,4 tys. osób. Wszczęto sprawę karną dotyczącą masowych zamieszek, ale nie doprowadziła ona do procesów. Sądy orzekają natomiast wyroki pozbawienia wolności za domniemane użycie siły wobec funkcjonariuszy. Na pięć lat kolonii karnej został ponadto skazany bloger Władisław Sinica za wpis na Twitterze, w którym - według sądu - wzywał do przemocy wobec dzieci policjantów.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj