W.Brytania: DUP na zjeździe potwierdza sprzeciw wobec umowy ws. brexitu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 października 2019, 20:06
Podczas sobotniego kongresu w Belfaście północnoirlandzka Demokratyczna Partia Unionistów (DUP) potwierdziła swoje stanowisko, że będzie z determinacją dążyć do udaremnienia umowy w sprawie brexitu uzgodnionej z UE przez premiera Borisa Johnsona.

DUP ma w brytyjskim parlamencie 10 głosów i od wyborów w 2017 r. wspierała mniejszościowy rząd Partii Konserwatywnej. Unioniści jednak sprzeciwili się zarówno porozumieniu w sprawie brexitu wynegocjowanemu przez byłą premier Theresę May, jak i zmienionej umowie Johnsona.

Jak wyjaśnia AFP, DUP jest za wyjściem z UE z umową, jednak nie tą wynegocjowaną przez obecnego premiera. "Jeśli nie zostaną wprowadzone zmiany, nie poprzemy umowy premiera" - podkreśliła przewodnicząca partii Arlene Foster. Jej zdaniem porozumienie to jest niekorzystne dla gospodarki wchodzącej w skład Wielkiej Brytanii Irlandii Północnej i "osłabiłoby fundamenty wielkiego Zjednoczonego Królestwa".

"Nasze głosy mają znaczenie i nasze głosy będą miały znaczenie w najbliższych dniach" - podkreśliła szefowa unionistów.

We wtorek jednak, mimo braku poparcia DUP, Izba Gmin przegłosowała nowy projekt porozumienia w sprawie brexitu, choć nie zgodziła się na forsowaną przez rząd szybką ścieżkę legislacyjną. Oznacza to, że nie ma szans na ratyfikację porozumienia z UE przed 31 października, czyli dotychczas obowiązującym terminem brexitu.

Johnson zapowiedział, że zaproponuje, by 12 grudnia odbyły się w Wielkiej Brytanii przedterminowe wybory parlamentarne. By jednak do tego doszło, potrzebna jest zgoda dwóch trzecich posłów. Johnson już dwukrotnie złożył taki wniosek, ale za każdym razem był on odrzucany przez opozycję.

Zgodnie z porozumieniem uzgodnionym przez Johnsona Irlandia Północna ma nadal podlegać ograniczonemu zestawowi unijnych regulacji, głównie dotyczących dóbr. Wszelkie procedury celne dotyczące dóbr będą odbywały się w punktach wejścia do Irlandii Północnej, a władze brytyjskie będą odpowiedzialne za egzekwowanie zasad unii celnej UE w Irlandii Północnej.

Irlandia Północna pozostanie w granicach brytyjskiego terytorium celnego, jednak jednocześnie pozostanie punktem wejścia na unijny jednolity rynek.

Zdaniem DUP propozycje zawarte w porozumie "nie są korzystne dla dobrobytu gospodarczego Irlandii Północnej i podważają integralność unii". (PAP)

ulb/ kar/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj