Rekordy na nowojorskich giełdach; w centrum uwagi rozmowy USA-Chiny

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 listopada 2019, 23:31
Poniedziałkowa sesja na nowojorskich giełach przyniosła wzrosty i nowe rekordy głównych indeksów. Rynek z nadzieją czeka na sygnały ws. przyszłej umowy handlowej USA-Chiny. W centrum uwagi inwestorów znajdują się też wyniki spółek i dane makroekonomiczne.

Dow Jones Industrial na zamknięciu zwyżkował 0,42 proc. do 27 462,11 pkt. To nowy rekord tego indeksu - DJI od początku roku zyskał już prawie 18 proc. S&P 500 wzrósł 0,37 proc. i wyniósł na koniec sesji 3078,27 pkt, najwyżej w historii. Nasdaq Comp. poszedł w górę 0,56 proc. do 8433,20 pkt. Dla tego indeksu to również historyczny szczyt.

Do wzrostów na poniedziałkowej sesji najmocniej przyczyniły się spółki z sektora paliw, surowców i przemysłu.

Rynek liczy na pozytywne rozstrzygnięcie rozmów handlowych - w niedzielę sekretarz handlu USA Wilbur Ross spotkał się w Bangkoku na regionalnym szczycie z premierem Chin Li Keqiangiem. Ross poinformował, że USA i Chiny prawdopodobnie zamkną w tym miesiącu "pierwszą fazę" porozumienia handlowego.

W poniedziałek inwestorzy poznali porcję danych makroekonomicznych zza Oceanu. Departament Handlu USA podał, że zamówienia w amerykańskim przemyśle we wrześniu spadły o 0,6 proc. mdm. Analitycy szacowali, że zamówienia spadną o 0,4 proc. mdm.

Z kolei zamówienia na dobra trwałe w USA we wrześniu spadły o 1,2 proc. mdm wobec wzrostu w sierpniu o 0,2 proc. mdm. Wstępnie szacowano, że wskaźnik we wrześniu spadnie o 1,1 proc. mdm.

Na początku sesji notowania UnderArmour szły w dół o ponad 13 proc. Kwartalny zysk amerykańskiego producenta obuwia, odzieży i akcesoriów sportowych był wyższy od oczekiwań analityków, spółka obniżyła jednak prognozy swoich przychodów w całym roku.

O 2 proc. zniżkował kurs McDonald's. Firma odwołała dyrektora generalnego Steve'a Easterbrooka z powodu niewłaściwych relacji służbowych. W komunikacie prasowym gigant restauracji fast food nazwał relacje te naruszeniem polityki firmy.

Przedstawiciel resortu handlu USA w niedzielę poinformował, że może nie być konieczności wprowadzania ceł przez USA na samochody z Europy. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj