Dość szybko okazało się, że VAT zaczyna płynąć do kasy państwa całkiem szerokim strumieniem. Kolejne działania służące uzupełnieniu jego niedoborów zaordynował ówczesny wicepremier oraz minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Do tego trafiła się świetna koniunktura w otoczeniu naszej gospodarki. Niemal wszystkie najważniejsze wskaźniki (oprócz inwestycji) wyglądały coraz lepiej i każdy kolejny szef resortu finansów mógł się chwalić rekordowo niskim deficytem i rekordowo wysokimi wpływami z podatków.

źródło: DGP

Cały artykuł przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP