Nominacja Marcina Horały – jednego z ważniejszych
polityków PiS – na stanowisko pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu
Komunikacyjnego może dziwić - pisze w opinii Krzysztof Śmietana.
Zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę niedawne zapowiedzi spółki, która ma budować nowe lotnisko. Jej przedstawiciele twierdzili, że ten projekt trzeba koniecznie odpolitycznić. I mieli rację, bo w ostatnim czasie w dyskusji publicznej o CPK przewijało się coraz mniej argumentów merytorycznych. Opozycja określała projekt jako „pisowską megalomanię”, a przedstawiciele partii rządzącej pompowali balonik, podając mało realne terminy zakończenia inwestycji i używając górnolotnych określeń typu „CPK zmieni oblicze Polski” czy „CPK to projekt cywilizacyjny”. W spółce lotniskowej przypominali zaś, że analizy mówiące o potrzebie nowego portu powstawały za czasów różnych ekip rządowych.
>>> CAŁY TEKST WE WTORKOWYM WYDANIU DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Krzysztof Śmietana
Dziennikarz w DGP. Pisze głównie o transporcie, dużych inwestycjach publicznych, branży budowlanej a czasem także o motoryzacji
Zobacz
|
