Rezolucja została przyjęta przy 425 głosach za, 132 przeciw i 109 wstrzymujących się.

Eurodeputowani potępili próby popełnienia przez władze Boliwii oszustw wyborczych. W tekście podkreślili, że w celu zapewnienia zaufania Boliwijczyków do procesu wyborczego należy utworzyć nowy organ wyborczy.

PE podkreślił, że zarówno siły zbrojne, jak i policja w Boliwii powinny powstrzymać się od wpływania na procesy polityczne w kraju i podlegać kontroli cywilnej.

W rezolucji wskazano, że poszanowanie niezależności sądownictwa, pluralizmu politycznego oraz wolności zgromadzeń i wypowiedzi dla wszystkich Boliwijczyków, „w tym rdzennej ludności”, stanowią podstawowe prawa i filary demokracji i praworządności.

Aby wybory były demokratyczne, przejrzyste i uczciwe, powinny odbywać się w obecności wiarygodnych międzynarodowych obserwatorów, którzy muszą mieć zapewnioną swobodę działania i możliwość dzielenia się swoimi spostrzeżeniami - poinformowali posłowie do PE w rezolucji.

Podkreślili oni, że PE jest gotowy pomóc w tej kwestii, i wezwali Wysokiego Przedstawiciela UE do wysłania misji obserwacyjnej na wybory.

W Boliwii władzę sprawuje obecnie tymczasowy rząd, a państwem kieruje tymczasowa prezydent Jeanine Anez. 10 listopada z urzędu prezydenta pod naciskiem armii ostatecznie zrezygnował Evo Morales, po tym jak opozycja zakwestionowała jego czwarte w ciągu 15 lat zwycięstwo w wyborach prezydenckich i wybuchły wielotysięczne protesty.

Morales po złożeniu rezygnacji udał się do Meksyku, gdzie uzyskał azyl polityczny. Po jego wyjeździe w kraju dochodziło do regularnych starć jego zwolenników i przeciwników oraz do walk z policją i wojskiem; ponad 30 osób poniosło śmierć.

W miniony weekend obie izby parlamentu Boliwii uchwaliły ustawę o rozpisaniu nowych wyborów prezydenckich, która zabrania Moralesowi ubiegania się o prezydenturę. Ustawę podpisała już Anez, ale termin głosowania ustali dopiero nowy organ wyborczy, którego jeszcze nie wyłoniono.

Ze Strasburga Łukasz Osiński (PAP)