Wydawany w Madrycie dziennik wskazuje, że z wydatkami na obronę na poziomie 0,92 proc. swojego PKB Hiszpania jest jednym z zaledwie trzech państw członkowskich NATO - obok Luksemburga i Belgii - wydających na armię poniżej 1 proc. PKB.

Gazeta powołuje się na fragment listu ministra obrony USA Marka Espera do szefowej MON Hiszpanii Margarity Robles, w którym Esper dziękował za współpracę wojskową między Madrytem a Waszyngtonem.

“Doceniam, że Hiszpania gości u siebie amerykańskie siły w bazach w Moron i Rota, a także pochwalam jej ogólnie mocny wkład militarny” - napisał w ujawnionym przez “El Pais” liście Esper.

Reklama

Amerykański minister obrony wskazał w liście na duże znaczenie “współpracy w ramach NATO” w walce przeciwko dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie. Wyraził też nadzieję na współdziałanie z Madrytem na południowej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego.

“El Pais” twierdzi, że rosnące znaczenie hiszpańskich baz, w których stacjonują Amerykanie, w walce NATO “przeciwko zagrożeniom pochodzącym z Afryki i Bliskiego Wschodu”, ma rzekomo rekompensować Sojuszowi niskie wydatki Madrytu na obronę.

W czerwcu br. Robles podczas konferencji w Toledo poinformowała, że jej kraj nie osiągnie poziomu wydatków na armię oczekiwanych przez USA i zatwierdzonych podczas szczytu NATO w 2014 roku. Powiedziała, że wydatki na poziomie 2 proc. PKB są zbyt wysokie jak na możliwości finansowe Madrytu.

W Toledo Robles zdementowała też doniesienia mediów o rzekomym zwiększeniu obecności wojsk USA w Rota bez głosowania tej kwestii w obu izbach hiszpańskiego parlamentu, Kortezach Generalnych. “Nie będzie w tej kwestii żadnych zmian bez zgody parlamentu” - zaznaczyła.

Tymczasem we wtorek “El Pais” napisał, że rząd Hiszpanii może samodzielnie wydać zgodę na zwiększenie obecności na terytorium kraju wojsk USA. Hiszpański parlament miałby zostać jedynie poinformowany o tym fakcie.

Na początku czerwca hiszpańskie media poinformowały, że Amerykanie chcą wzmocnić Rotę sześcioma śmigłowcami Sikorsky SH-60 Seahawk, które wsparłyby cztery niszczyciele znajdujące się w tej bazie od 2014 roku. Pomiędzy 2020 a 2022 rokiem miałaby nastąpić wymiana tych jednostek na okręty wyposażone w nowocześniejszą technologię.

>>> Czytaj też: Szef służb przeciwko chińskim koncernom w 5G. "To potworne ryzyko"