W pojedynkę pracują w zasadzie wyłącznie osoby wykonujące wolny zawód. Etatowcy skazani są na kontakty z innymi ludźmi. Zarówno osoby poszukujące pracy, jak i te zatrudnione powinny mieć zatem świadomość, że tylko zgrany zespół może być gwarantem sukcesu. Pierwszym krokiem do destabilizacji grupy jest lizusostwo. Schlebianie swojemu szefowi na każdym kroku po to, aby zyskać jego względy z pewnością nie zjedna Ci przyjaciół. Zyskaj uznanie w oczach szefa poprzez sumienne wykonywanie obowiązków, a nie służalczością, która do niczego dobrego nie prowadzi.
Wymiana informacji pomiędzy poszczególnymi pracownikami nie musi obejmować wyłącznie zagadnień stricte związanych z wykonywanym zadaniem. Pół biedy jeśli ktoś plotkuje na temat życia osobistego kolegów z pracy. Prawdziwym dramatem jest wykorzystanie fałszywych informacji do niszczenia wizerunku innych osób. Z pozoru błahe pogaduszki mogą być sposobem na pozyskanie sojusznika po to, aby wzmocnić swoją pozycję w grupie. Taka strategia może na początku przynosić oczekiwane rezultaty. Z czasem reszta zespołu zorientuje się jednak, kto rozsiewa nieprawdziwe informacje i z całych sił będzie dążyć do pozbycia się plotkarza.
Większe czy mniejsze pomyłki w miejscu pracy to niemal codzienność. Nie mylą się tylko ci, co nic nie robią. Nie każdy jednak potrafi przyznać się do błędu. Jeszcze gorzej, gdy całą winę zrzuca się na kolegę z zespołu, próbując w ten sposób udowodnić przełożonemu, że samemu jest się doskonałym. Poczucie odpowiedzialności za swoje błędy wymaga odwagi. Gdy jej zabraknie uaktywnia się mechanizm obronny w postaci odpychania od siebie wszelkich podejrzeń. Pamiętaj jednak, że w ten sposób nie zdobędziesz szacunku wśród współpracowników. Pokażesz jedynie, że jesteś niedojrzały i źle znosisz krytykę.
