Umowa kredytu frankowego Dziubaków unieważniona. Mechanizm przeliczenia był nieuczciwy

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
3 stycznia 2020, 15:49
Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował w piątek o unieważnieniu umowy kredytu frankowego państwa Dziubaków.

Sprawa dotyczyła sporu między państwem a o . Zdaniem państwa Dziubaków, niektóre z postanowień umowy kredytowej, którą zawarli są nieuczciwe (niedozwolone, abuzywne) i w związku z tym umowa nie może być utrzymana w mocy.

Państwo Dziubakowie wzięli na 40 lat. Bank dał im kredyt w złotych, ale był on (przeliczany) we . Kredytobiorcy wnieśli do Sądu Okręgowego w Warszawie o unieważnienie umowy z uwagi na nieuczciwe - w ich opinii - postanowienia dotyczące mechanizmu indeksowania. Twierdzili, że postanowienia te były niezgodne z prawem, ponieważ umożliwiały bankowi jednostronne i dowolne określanie kursu walut. Podnosili, że bank jednostronnie określa saldo kredytu, a także wynik przeliczenia raty kredytu w obcej walucie na kwotę w walucie polskiej.

3 października br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał opinię ws. kredytu państwa Dziubaków. Orzeczenie jest następstwem pytań, które do TSUE skierował Sąd Okręgowy w Warszawie w 2018 r., który zajmował się sprawą kredytu państwa Dziubaków. Warszawski sąd miał wątpliwości prawne, dlatego skierował do TSUE pytania prejudycjalne, domagając się wykładni unijnego prawa w kwestii nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

W komunikacie prasowym TSUE podało, że w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego. Według Trybunału, prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich.

Sędzia Kamil Gołaszewski odczytując wyrok uznał, że sam fakt czynnika ryzyka w umowie nie jest czynem niedozwolonym. Jednak przedsiębiorca - w tym przypadku bank - powinienem przedstawić konsumentom konsekwencje ekonomiczne zawieranej umowy, pokazując m.in. ryzyko kursów walutowych, zwłaszcza jeśli umowa jest zawarta w innej walucie, niż pobiera wynagrodzenie. Konsument powinien być informowany należycie - uznał sąd. Nie można zawężać się do formalnego zrozumienia zapisów umowy.

Zdaniem sądu są wątpliwości, czy kredytobiorcy zostali jasno poinformowani przez bank o ryzyku walutowym - w jego opinii państwo Dziubakowie nie zostali poinformowani, że zmiany kursów w długim okresie czasu są tak naprawdę „nieprzewidywalne”.

W opinii sądu ryzyko związane ze zmiennością kursu walut bank przeniósł wyłącznie na kredytobiorcę i nie zaoferował w umowie żadnego sposobu jego ograniczenia. Sąd uznał, że bank miał o wiele większą wiedzę o tym ryzyku i o wiele większe możliwości jego zabezpieczenia.

Sąd zakwestionował indeksację i zasady ustalania przez bank kursu walut i jego zdaniem gwałtowna zmiana kursu franka uwidoczniła wadliwość tej umowy.

„Prawne umocowanie umowy po wyłączeniu przeliczeń jest niemożliwe i prowadzi do nieważności umowy” – powiedział sędzia.

Sąd dodatkowo oddalił postulat zasądzenia na rzecz powoda zwrotu wpłaconych środków w ramach wykonywania umowy. Zdaniem sędziego należałoby raczej dążyć do załatwiania tych spraw w sposób ugodowy i to, zdaniem sędziego, powinien być docelowy model rozwiązania tych spraw.

Strona pozwana, czyli bank, orzeczeniem sądu ma zwrócić koszty obsługi prawnej i zastępstwa procesowego powodom.

Państwo Dziubakowie wzięli kredyt hipoteczny na 40 lat. Bank dał im kredyt w złotych, ale był on indeksowany (przeliczany) we frankach szwajcarskich. Kredytobiorcy wnieśli do Sądu Okręgowego w Warszawie o unieważnienie umowy z uwagi na nieuczciwe - w ich opinii - postanowienia dotyczące mechanizmu indeksowania. Twierdzili, że postanowienia te były niezgodne z prawem, ponieważ umożliwiały bankowi jednostronne i dowolne określanie kursu walut. Podnosili, że bank jednostronnie określa saldo kredytu, a także wynik przeliczenia raty kredytu w obcej walucie na kwotę w walucie polskiej.

3 października br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał opinię ws. kredytu państwa Dziubaków. Orzeczenie jest następstwem pytań, które do TSUE skierował Sąd Okręgowy w Warszawie w 2018 r., który zajmował się sprawą kredytu państwa Dziubaków. Warszawski sąd miał wątpliwości prawne, dlatego skierował do TSUE pytania prejudycjalne, domagając się wykładni unijnego prawa w kwestii nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. W komunikacie prasowym TSUE podało, że w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego. Według Trybunału, prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich.

>>> Czytaj też: Rzecznik finansowy: Banki nie mogą żądać opłat za kapitał po unieważnieniu umowy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj