Dokąd zmierzają polskie sądy? Analiza uchwały nie zapowiada rewolucji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
26 stycznia 2020, 20:30
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy/ShutterStock
Duża część nowych sędziów orzeka, niektórzy wstrzymują się, a inni czekają na uzasadnienie decyzji Sądu Najwyższego – wynika z sondy DGP. Analiza uchwały nie zapowiada rewolucji.

Wbrew temu, co twierdzi część środowiska sędziowskiego i co zarzuca SN obóz rządzący,wskazanych przez obecną Krajową Radę Sądownictwa. Potwierdza to rzecznik SN Michał Laskowski. Powstrzymać od wykonywania obowiązków orzeczniczych powinni się za to wyłonieni przez kwestionowaną KRS sędziowie SN, a przede wszystkim osoby zasiadające w Izbie Dyscyplinarnej, która według uchwały nie jest sądem.

Z minisondy przeprowadzonej przez DGP w sądach powszechnych wynika, że w większości z nich sytuacja jest stabilna, a sędziowie, którzy przeszli procedurę konkursową przed obecną KRS, nie będą powstrzymywać się od orzekania. I nikt z kierownictwa nie zamierza wpływać na ich decyzje.

>>> Czytaj też: Pani praworządność. Věra Jourová wie, jak to jest być ofiarą wymiaru sprawiedliwości

– Jeden z sędziów wziął urlop na żądanie. Pozostali analizowali uzasadnienie, bo w odniesieniu do sędziów sądów powszechnych uchwała nie jest jednoznaczna. Decyzja o tym, czy orzekać, czy powstrzymywać się od orzekania, jest suwerenną decyzją każdego sędziego. Nawet nie pytam, jaką podjęli – mówi prezes SO w Szczecinie Maciej Strączyński. W SO we Wrocławiu, gdzie orzeka aż 17 sędziów wskazanych przez obecną radę, żaden na razie nie zamierza przestawać. Podobnie jest w SO w Płocku, gdzie takich sędziów jest pięciu. Wrocławscy sędziowie z ostatecznymi decyzjami chcą poczekać na pisemne uzasadnienie uchwały. Jak z kolei informuje rzecznik SO w Rzeszowie Tomasz Mucha, sędziowie w rejonie raczej powstrzymywali się w piątek od orzekania.

PiS kwestionuje uchwałę SN i jej skutki. Premier Morawiecki skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie przepisów, na podstawie których SN wydał uchwałę. Jednocześnie na podpis prezydenta czeka ustawa dyscyplinująca sędziów. Zdaniem polityków PiS przetnie ona wątpliwości, także te wywołane uchwałą SN. – Ustawa odwzorowuje w istotnej części to, co wyraża konstytucja – mówi DGP Paweł Mucha z Kancelarii Prezydenta.

Rośnie natomiast napięcie między Brukselą a Warszawą przed wizytą w Polsce wiceprzewodniczącej KE Rząd PiS po wypowiedzi rzecznika KE Christiana Wiganda zarzucił Komisji stosowanie podwójnych standardów. Chodzi o to, że Bruksela nie ma zastrzeżeń wobec legitymacji SN, ale już do TK – tak. Według naszych źródeł w UE Komisja nigdy nie porzuciła kwestii obsady stanowisk sędziowskich w TK. Rozmowa czeskiej komisarz z przedstawicielami polskiego rządu ma otworzyć nowy rozdział w sporze. Jutro Jourová spotka się m.in. z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. W tle rozmów będzie skierowany do trybunału w Luksemburgu wniosek o zawieszenie Izby Dyscyplinarnej w SN. Do podjęcia decyzji dojdzie zapewne w marcu, bo KE nie wystąpiła o przyspieszenie procedury.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj