Szef PE: Propozycja budżetu UE Charlesa Michela jest nieakceptowalna

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 lutego 2020, 18:02
Parlament Europejski
Parlament Europejski/ShutterStock
Propozycja budżetu na lata 2021-2027 autorstwa szefa Rady Europejskie Charlesa Michela jest nieakceptowalna - powiedział na konferencji prasowej w Brukseli szef Parlamentu Europejskiego David Sassoli.

"To oczywiste, że ta propozycja (Michela - PAP) jest dla Parlamentu Europejskiego nieakceptowalna" - powiedział Sassoli. Takie stanowisko przedstawił szefom państw i rządów na początku nadzwyczajnego szczytu UE poświęconego wieloletniemu budżetowi.

Jak dodał Sassoli, niedopuszczalne dla PE są proponowane cięcia w rolnictwie i spójności. "Jak możemy zmniejszyć dystans między centrum a peryferiami, jeśli zmniejszymy fundusze na spójność, lub jak rozwijać zieloną Europę, jeśli nie zainwestujemy w rolnictwo?" - pytał.

Szef PE przekazał przywódcom, że europarlament jest gotowy odrzucić wszelkie umowy dotyczące unijnego budżetu, które nie dadzą środków na sprostanie wielu wyzwaniom, przed którymi stoi UE. "Nie chcemy oglądać zamykania fabryk, ludzi, którzy tracą pracę, chcemy modelu zrównoważonego rozwoju, który wspiera przedsiębiorczość i tworzy miejsca pracy" - zaznaczył Sassoli.

Oświadczył, że w interesie wszystkich leży przełamanie sztucznej dychotomii między płatnikami netto a beneficjentami środków. "Wszystkie państwa członkowskie bez wyjątku czerpią zyski z UE. Wszyscy otrzymują ogromne korzyści z budżetu europejskiego, a jeszcze bardziej z jednolitego rynku" - zaznaczył.

Sassoli zapewnił, że dla PE ważna jest kwestia źródeł własnych budżetu i kwestia dotycząca właściwego wykonywania budżetu, czyli warunkowości.

Propozycja Michela zakłada, że unijny budżet wyniesie 1,074 proc. dochodu narodowego brutto. PE chce, żeby było to 1,3 proc. DNB. Te z pozoru niewielkie różnice oznaczają w rzeczywistości ogromne kwoty, bo 0,01 pkt. proc. to ok. 10 mld euro.

Przyjęcie budżetu unijnego wymaga zgody Parlamentu Europejskiego.

>>> Czytaj też: Państwa UE przyjęły tzw. pakiet mobilności. Sprzeciw Polski i siedmiu krajów nie wystarczył, aby zablokować przepisy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj