Grupa przyjaciół spójności złożyła propozycję unijnego budżetu na lata 2021-2027 na poziomie przynajmniej 1,3 proc. DNB; tyle chciał Parlament Europejski - powiedział w piątek dziennikarzom w Brukseli premier Węgier Viktor Orban.

Nadzwyczajny szczyt UE poświęcony wieloletniemu budżetowi Wspólnoty ma wznowić obrady o godz. 17. Orban zaznaczył, że w odpowiedzi na propozycję budżetu szefa Rady Europejskiej Charles'a Michela budżetu na poziomie 1,074 proc. dochodu narodowego brutto, Holandia, Dania, Szwecja i Austria przedstawiły własną, na poziomie 1 proc.

Szef rządu węgierskiego wyjaśnił, że na to musiała zareagować grupa krajów, które są przyjaciółmi polityki spójności.

Reklama

"Grupa przyjaciół spójności - 17 krajów - spotkała się i przedstawiła propozycję kontroferty (wobec propozycji krajów, które chciały wieloletniego budżetu Wspólnoty na poziomie 1 proc. DNB - PAP). Uznaliśmy, że 1 proc. DNB to coś nie do zaakceptowania. Jeśli chcemy ambitnej Europy, ambitnego budżetu, potrzebujemy przynajmniej 1,3 proc. DNB albo blisko tego poziomu, bo jest to propozycja Parlamentu Europejskiego" - oświadczył Orban.

Dodał, że różnica pomiędzy 1 proc. a 1,3 proc. jest "bardzo duża". "Nie sądzę, że to może zostać przezwyciężone podczas negocjacji tego popołudnia. Cuda się zdarzają, szczególnie w Brukseli, ale jesteśmy bardzo daleko od realistycznych możliwości, żeby to się udało" - powiedział węgierski premier.

Budżet UE na poziomie 1,3 proc. DNB oznaczałby utrzymanie dotychczasowego finansowania polityki spójności i rolnictwa, a jednocześnie nowe środki na nowe unijne cele, jak migracja czy obronność.

Holandia, Dania, Szwecja i Austria najgłośniej domagają się ograniczenia wielkości unijnej kasy do 1 proc. połączonego DNB 27 krajów członkowskich. Cała czwórka to kraje, które są płatnikami netto w unijnym budżecie.

Przed wznowieniem obrad szczytu zorganizowano spotkanie przywódców państw Grupy Wyszehradzkiej, Francji i Niemiec.

>>> Czytaj też: Ponure prognozy dla Niemiec. Gospodarka będzie dreptać w miejscu