Ile w Polsce wyniosą straty z powodu koronawirusa? "Sytuacja jest dynamiczna"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 marca 2020, 11:47
koronawirus
koronawirus/ShutterStock
Straty dla polskiej gospodarki z powodu zachorowań na koronawirusa mogą wynieść - według wstępnych szacunków - 0,2-0,3 proc. PKB, poinformowała minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Zaznaczyła jednak, że "sytuacja jest dynamiczna", a polski rząd monitoruje rozwój wydarzeń, związanych z zachorowaniami.

"Jeżeli miałabym pokazać skalę, to najmocniej, komunikuje o swoich stratach branża turystyczna, wynika z mniejszej liczby turystów z kierunków azjatyckich, ale dziś jeszcze nie mówimy o wartościach. Szacujemy wstępnie na , ale sytuacja jest dynamiczna. Obserwujemy branża per branża, jesteśmy w kontakcie ze związkami branżowymi i staramy się elastycznie reagować" - powiedziała Emilewicz na spotkaniu z dziennikarzami.

"Polska gospodarka nie jest bezludną wyspą, jest uwarunkowana zmianami globalnymi, tym, co się dzieje w różnych miejscach. Monitorujemy liczbę występujących przypadków zachorowań. Widzimy też, że uruchamiają się powoli zakłady produkcyjne w Chinach" - dodała minister.

W jej ocenie, możliwe są trzy scenariusze rozprzestrzeniania się koronawirusa.

"Pierwszy, najkorzystniejszy gospodarczo - kiedy ta sytuacja, powiedzmy, kryzysowa zamyka się w obrębie jednego kwartału. Polska w tej fali uderzeniowej negatywnych konsekwencji jest w drugim czy trzecim rzędzie. Wiec te szacunki nie są bardzo dla nas negatywne" - powiedziała.

"Drugi wariant mówi o wydłużeniu implikacji na dwa kwartały, ostatni mówi o skali roku" - dodała.

W ocenie Emilewicz, "są porównywalne z takim wirusem, jak SARS, więc przewidywalność w jego rozwoju, określenie czasu, gdy może pojawić się szczepionka też nie są kompletnie nieznane".

"My jesteśmy dobrze przygotowani" - zaznaczyła Emilewicz. "Wielokrotnie mówiliśmy, że gospodarka w mniejszym stopniu zależna jest od centrów produkcyjnych w miejscach, w źródłach koronawirusa. Ona w naturalny sposób ucierpi w mniejszym stopniu niż inne państwa, z całą pewnością mniej niż niemiecka gospodarka, gdzie mamy całe parki maszyn, które dzisiaj nie pracują albo dopiero wznawiają produkcję" - wyjaśniła.

Na świecie - według stanu na środę rano - zanotowano ponad 93 tys. przypadki koronawirusa, 80 tys. chorych było w Chinach, ponad 5 tys. w Korei Południowej, 2,5 tys. we Włoszech. Wzrasta też liczba zachorowań we Francji, Niemczech, Hiszpanii, Norwegii, Szwecji. Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w nocy stwierdzono pierwszy przypadek zachorowania w Polsce.

>>> Czytaj też: Ceny żeli odkażających we Francji będą regulowane. "Podwyżki nie do zaakceptowania"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj