Transportowcy, którzy utrzymują linie autobusowe w relacjach międzynarodowych, wobec braku klientów będą mogli je zawiesić bez szkody dla siebie - zapewnił na wtorkowej konferencji prasowej minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Adamczyk podkreślał, że branża transportowa jest jedną z najbardziej narażonych na skutki epidemii koronawirusa. Minister infrastruktury ocenił, że przedsiębiorstwa organizujące przewóz pasażerów na liniach międzynarodowych praktycznie dziś nie funkcjonują.

Szef MI poinformował, że przedsiębiorcy zwrócili się do premiera i minister rozwoju Jadwigi Emilewicz ze swoimi postulatami, na które - jak stwierdził - odpowiada rząd.

"Te propozycje się tworzą, one są opracowywane również przez zespół ministra finansów" - zapewniał.

Adamczyk zwracał się również do przedstawicieli branży transportowej, zapewniając ich, że rząd będzie bezpośrednio odpowiadał na ich postulaty w związku ze stratami wynikającymi pośrednio z epidemii koronawirusa. Szef MI poinformował, że w piątek odbędzie się spotkanie z przedstawicielami pracodawców, na którym zostaną przedstawiane propozycje zaprezentowane na wtorkowej konferencji.

"Wszyscy ci transportowcy, którzy utrzymują i zobowiązani są utrzymać linie autobusowe w relacjach międzynarodowych, wobec braku klientów będą mogli je zawiesić bez szkody dla siebie" - zapewniał minister infrastruktury.

>>> Czytaj też: Transport autokarowy nad przepaścią. Spadek liczby przewozów jest dramatyczny