Nietypowa strategia Korei Płd. 20 tys. testów SARS-CoV-2 dziennie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 marca 2020, 15:35
Korea Południowa
Korea Południowa/ShutterStock
Korea Południowa postawiła na masowe i szybkie wykonywanie testów na obecność SARS-CoV-2, codziennie przeprowadza się tam około 20 tys. takich badań – informuje BBC News. Dzięki temu izolowane są jedynie te osoby faktycznie zarażone.

Nigdzie na świecie nie wykonuje się tyle testów na obecność koronawirusa SARS-CoV-2, co w Korei Południowej. Codziennie przeprowadza się tam około 20 tys. takich badań diagnostycznych. Stworzono sieć 96 publicznych i prywatnych laboratoriów, wykonujących za darmo testy na terenie całego kraju.

Koreańska służba zdrowia nie czeka, aż pacjenci pojawią się w szpitalach zakaźnych z objawami zakażenia. Dąży się do tego, żeby jak najszybciej wyłapać osoby, które są zainfekowane - i . Do szpitali przyjmowane są jedynie najcięższe przypadki zakażeń, żeby niepotrzebnie nie blokować łóżek i nie narażać personelu medycznego. Osoby z łagodniejszymi objawami są leczone w warunkach domowych.

Koreańskie Centrum Kontroli Chorób uważa, że taka strategia jest bardziej skuteczna i pozwala lepiej ograniczyć liczbę zgonów. W Korei Południowej odsetek zgonów nie przekracza 0,7 proc. zakażeń. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), globalnie może on sięgać 3,4 proc., choć podejrzewa się, że jest zawyżony, bo nie wszystkie przypadki infekcji koronawirusem są zgłaszane. Większość zakażeń ma jedynie łagodny przebieg.

Prof. Gye Cheol Kwon z Fundacji Medycyny Laboratoryjnej twierdzi, że taką strategię opracowano po tym jak w 2015 r. w Korei Południowej pojawiły się zakażenia wywołane przez wirusa MERS (zespół niewydolności oddechowej Bliskiego Wschodu). Zmarło wtedy 36 osób.

„Uważam, że wczesne wykrycie osoby zakażonej przy użyciu odpowiedniego testu, a następnie jej izolowanie, może zmniejszyć liczbę zgonów i ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa” - przekonuje specjalista. Tym bardziej, że czasami nie udaje się ustalić, jak doszło do zakażenia.

Specjalista jako przykład podaje 61-letnią mieszkankę Daegu, która koronawirusem SARS-CoV-2 zaraziła co najmniej 15 osób, w tym 14 podczas nabożeństwa i jedną w szpitalu. Nie wiadomo, jak się zaraziła, ponieważ nie podróżowała ostatnio za granicę i nie miała kontaktu z żadną osobą, u której wcześniej wykryto infekcję. Przebywała w szpitalu w dniach 7-17 lutego.

W Korei Południowej mimo masowych badań nie brakuje testów na obecność SARS-CoV-2. Laboratoria są w stanie wykonać nawet 140 tys. takich badań tygodniowo. Według prof. Kwon, ich wiarygodność sięga 98 proc.

W Korei Południowej nie wprowadzono ograniczeń w transporcie i komunikacji. Zamknięto natomiast szkoły, zabroniono większych zgromadzeń, a biura zachęcane do tego, żeby pracownicy na ile to możliwe pracowali w domu.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), w Korei Południowej zarejestrowano dotąd prawie 8 tys. przypadków zakażenia SARS-CoV-2 oraz około 70 zgonów. We Włoszech jest już ponad 12,5 tys. infekcji i ponad 800 zgonów.

>>> Polecamy: Koronawirus w Holandii - liczba zakażonych [NAJNOWSZY BILANS]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj