„Obecne zasady będzie można złagodzić w olbrzymiej skali, gdy tylko znajdziemy się po drugiej stronie obecnej fali zachorowań. Na podstawie naszych modeli można przyjąć, że to łagodzenie będzie można zacząć latem” - powiedzial Trudeau, podkreślając, że nawet jesienią duży zakres obostrzeń będzie nadal obowiązywał. „Więcej ludzi będzie mogło wrócić do pracy, być może szkoły będą mogły zostać otwarte, gospodarka będzie mogła znów ruszyć, ale będzie to robione w sposób, który zminimalizuje ryzyko” - dodał.

„Nie można mówić o powrocie do normalności tak długo jak nie będzie szczepionki na COVID-19. Jednak istotnie, są sektory gospodarki, różne formy działalności gospodarczej, do których będziemy mogli powrócić, jak tylko skończy się ta pierwsza fala” - powiedział Trudeau wskazując, że obecnie trwają w tej sprawie rozmowy z prowincjami, przedstawicielami różnych branż, ekspertami medycznymi i naukowymi.

Trudeau zgodził się z premierem Quebecu Francois Legaultem, który w ostatnich dniach mówił o prowadzonych w prowincji ocenach możliwości zezwolenia na powrót niektórych branż do działalności.

W środę Legault wspomniał m.in. o branży budowlanej. Quebec w marcu zakazał prowadzenia jakichkolwiek budów. Obecnie Quebec spodziewa się, że szczyt zachorowań w prowincji nastąpi w najbliższych dniach, a Legault powiedział, że do pracy będą mogli wrócić młodsi pracownicy, jeśli nie stykają się z osobami po 60 roku życia. Rząd Quebecu jeszcze nie zdecydował, czy stopniowe luzowanie rygorów będzie następować branżami, czy obszarami geograficznymi, ale wspomniał, że na początek będą to sektory, gdzie ryzyko pracy w pobliżu innych osób jest ograniczone. Quebec – jak podawały media – analizuje sytuację w Europie, posługując się nią jako jednym z elementów do własnych planów działania.

W ciągu marca liczba bezrobotnych w Kanadzie wzrosła z 1,1 mln do ponad 5 mln, co oznacza około 8-procentowe bezrobocie, a według ocen ekspertów wkrótce stopa bezrobocia może wzrosnąć do 15 proc. Kanadyjski rząd przyjął wiele programów, wspierających tracących pracę ludzi.

Reklama

W sobotę na nadzwyczajnym posiedzeniu zbierze się parlament, by przyjąć ustawę wprowadzającą subwencje na wynagrodzenia, której celem jest takie wsparcie firm, by ich pracownicy nie musieli przechodzić na zasiłek dla bezrobotnych. Od minionego poniedziałku ci, którzy stracili pracę – w tym część osób samozatrudnionych – mogą składać wnioski o wypłaty specjalnego świadczenia w wysokości 2 tys. CAD na 4 tygodnie.

Według danych z piątku, w Kanadzie przetestowano dotychczas 383322 osoby, 21226 przypadków jest potwierdzonych, zmarło 531 osób.

Z Toronto Anna Lach(PAP)