Po zakończeniu zgromadzenia w holu głównym sądu planowane jest oświadczenie przewodniczącego zgromadzenia, którym będzie obecnie wykonujący obowiązki I prezesa SN sędzia Kamil Zaradkiewicz. Poinformuje on o wybranych kandydatach na stanowisko I prezesa SN. "Nie jest przewidziane zadawanie pytań przez dziennikarzy" - przekazały służby prasowe sądu.

"W związku ze stanem epidemii wszyscy sędziowie już zostali zaopatrzeni w środki bezpieczeństwa: przyłbice, maseczki i jednorazowe długopisy. Będzie zachowany dystans między uczestnikami. Sale zostały zdezynfekowane" - powiedział PAP Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN.

Z końcem kwietnia br. zakończyła się kadencja poprzedniej I prezes SN Małgorzaty Gersdorf. Zgodnie z przepisami ustawy o SN, przed kilkoma tygodniami w związku ze zbliżaniem się końca kadencji Gersdorf, zgromadzenie ogólne sędziów tego sądu powinno wyłonić pięciu kandydatów na jej następcę, którzy byliby przedstawieni prezydentowi. Jednak z powodu ograniczeń związanych z epidemią koronawirusa prezes Gersdorf zdecydowała o odwołaniu przewidzianego pierwotnie na 17 marca, a następnie na 21 kwietnia, terminu tego zgromadzenia. Ustawowy czas na zwołanie tego zgromadzenia minął zaś w marcu.

W takiej sytuacji - według art. 13a ustawy o SN - jeżeli kandydaci na stanowisko I prezesa SN nie zostali wybrani zgodnie z zasadami określonymi w ustawie, Prezydent RP "niezwłocznie powierza wykonywanie obowiązków Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego wskazanemu przez siebie sędziemu Sądu Najwyższego", a ten w ciągu tygodnia zwołuje Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN, któremu przewodniczy i które ma wyłonić kandydatów na I prezesa.

Zgodnie z uprawnieniem wynikającym z ustawy o SN, prezydent Andrzej Duda powierzył wykonywanie obowiązków I prezesa SN sędziemu z Izby Cywilnej Kamilowi Zaradkiewiczowi, który zwołał zgromadzenie na piątek 8 maja. "To jest zgromadzenie przewidziane na zasadach ogólnych, zwykłych. Przy czym oczywiście z zapewnieniem wszystkich koniecznych środków ostrożności" - mówił w zeszłą sobotę Zaradkiewicz.

Jednocześnie Zaradkiewicz zapowiedział wtedy, że nie będzie kandydatem na stanowisko I prezesa SN. "Podjąłem się tego zadania, które teraz realizuję, z pełną świadomością nieuczestniczenia jako kandydat w wyborze na stanowisko I prezesa SN" - oświadczał.

Według art. 13a ustawy o SN, do dokonania wyboru kandydatów na stanowisko I prezesa SN przez zgromadzenie zwołane przez osobę wykonującą obowiązki I prezesa SN, wymagana jest obecność co najmniej 32 jego członków.

W Sądzie Najwyższym jest obecnie 99 sędziów, w tym: w Izbie Cywilnej - 25, w Izbie Karnej - 27, w Izbie Pracy - 14, w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej - 20, a w Izbie Dyscyplinarnej - 13. W środę prezydent powołał sześciu nowych sędziów SN: trzech do Izby Dyscyplinarnej, dwóch do Izby Karnej, a jednego do Izby Pracy.

Początek zgromadzenia został przewidziany na godz. 12. Ze względu na zagrożenie koronawirusem jego uczestnicy będą obradowali jednocześnie w kilku salach SN. W każdej będzie znajdował się telewizor z podłączonym laptopem i kamerą, między salami będzie połączenie audiowizualne. W czasie głosowania członkowie komisji skrutacyjnej będą wchodzili do poszczególnych sal z urną wyborczą, aby sędziowie mogli wrzucić do niej karty.

Według przepisów ustawy, każdy sędzia SN ma prawo zgłosić jednego kandydata na stanowisko I prezesa. Każdy sędzia uczestniczący w głosowaniu może oddać tylko jeden głos, a głosowanie jest tajne. Wybranymi kandydatami są osoby, które uzyskały największą liczbę głosów. "Jeżeli dwóch lub więcej kandydatów na stanowisko I prezesa SN uzyskało równą liczbę głosów, w wyniku czego nie jest możliwe wybranie pięciu kandydatów, przeprowadza się ponowne głosowanie z udziałem tylko tych kandydatów" - stanowi ustawa.

Niezwłocznie po wybraniu kandydatów, przewodniczący zgromadzenia ogólnego sędziów, albo inna osoba wskazana przez zgromadzenie, przekazuje Prezydentowi RP listę wybranych kandydatów wraz z protokołem głosowania.

Jak przekazał zespół prasowy SN, choć zgromadzenie nie będzie otwarte dla mediów, to dziennikarze będą mogli wejść do budynku Sądu Najwyższego, a akredytacje nie będą wymagane. Osoby wchodzące do budynku poddawane będą jednak bezdotykowemu pomiarowi temperatury. Jeśli pomiar wskaże temperaturę 37,5 st. C lub wyższą, osoba taka nie będzie mogła wejść do sądu. Osoby wchodzące do sądu będą też zobowiązane do dezynfekcji rąk, a środki dezynfekcyjne udostępnione będą przy wejściach. "W budynku sądu obowiązuje nakaz zakrywania ust i nosa, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki lub przyłbicy" - zaznaczył zespół prasowy.

>>> Polecamy: Praworządnościowa mina rozbrojona. Zaradkiewicz załatwi sprawę z TSUE?