Gazeta zwraca uwagę, że przez pandemię koronawirusa UE stoi w obliczu najpoważniejszego kryzysu w swojej historii, a we wszystkich krajach wskaźniki ekonomiczne są alarmujące, co wymaga zdecydowanych reakcji.

Podważając decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), niemieccy sędziowie konstytucyjni grożą zwiększeniem przepaści między Północą a Południem Europy, ryzykując "wysadzenie projektu europejskiego powietrze" – pisze na pierwszej stronie "Le Figaro" w artykule zatytułowanym "Niemcy nie chcą płacić długów Europy".

"Niemcy lubią prezentować się jako prymus Europy" - zaznacza w komentarzu Philippe Gelie. Tymczasem Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe, wzywając Europejski Bank Centralny (EBC) do wykazania w ciągu trzech miesięcy, że jego masowy program skupu długu publicznego nie ma "nieproporcjonalnych skutków ubocznych", stawia Niemcy w pozycji dyrektora szkoły, który przyjmuje własne zasady – podkreśla publicysta. I dodaje, że niemiecki Trybunał zakwestionował również zwierzchnictwo TSUE.

Reklama

Jeśli ich pozornie techniczna decyzja wywołała burzę, dzieje się tak dlatego, że osłabia to zarówno wiarygodność EBC na rynkach finansowych, jak i poszanowanie praworządności w UE – uważa komentator. I wskazuje, że "Polska czy Węgry już ją wykorzystują jako argument podważający europejską legitymizację".

Zdroworozsądkowo zarówno Merkel, jak i prezes EBC Christine Lagarde wybrały raczej deeskalację obecnego konfliktu, a szefową KE czeka "dokonanie historycznego arbitrażu, od którego będzie zależeć przetrwanie euro, a zatem jednolitego rynku, a zatem Europy" – podkreśla Gelie.

Od szefowej KE zależy "wypracowanie kompromisu na przyszłość między południowymi Europejczykami, skłonnymi do zwiększania deficytu i zadłużenia w celu finansowania hojnej polityki społecznej, a Europejczykami z Północy - dobrymi księgowymi" - czytamy w "Le Figaro". Jednak - jak ostrzega dziennik - "ta powiększająca się luka polityczna i kulturowa nie może trwać długo".

"Von der Leyen nie może ryzykować braku wsparcia ze strony Francji i Niemiec" - uważa francuska eurodeputowana Nathalie Loiseau cytowana przez dziennik. "To właśnie plan naprawczy zadecyduje o tym, czy i jak dobrze Europa poradzi sobie z tym gigantycznym kryzysem, czy sobie z nim nie poradzi" - wskazuje z kolei były komisarz UE ds. handlu Pascal Lamy.

z Paryża Katarzyna Stańko

>>> Czytaj też: Nord Stream 2 nie będzie wyłączony spod prawa UE. Jest decyzja niemieckiego regulatora