Mam.
Nie, zwykłą szytą, wielorazową.
A w jakiej sprawie?
Premier nie kupuje maseczek.
Nie zlecił kupna maseczek, tylko wydał kilka decyzji administracyjnych dotyczących pozyskiwania m.in. przez spółki Skarbu Państwa materiałów ochronnych potrzebnych do walki z COVID-19. Spółki prawa handlowego, które zajmują się kopalinami, produkcją i sprzedażą paliw, nie mają w swoim zakresie działania kupowania kombinezonów, gogli i masek. Żeby mogły to robić i nie zostać posądzonymi o działanie na swoją szkodę, musiały być wydane stosowne decyzje administracyjne.
Sprzęt kupowały spółki zgodnie z decyzją administracyjną wydaną na podstawie ustawy o zwalczaniu COVID-19. Następnie zakup tych materiałów jest refundowany albo przez kancelarię premiera, która przekazuje sprzęt do Agencji Rezerw Materiałowych, albo przez Ministerstwo Zdrowia.
A ma pani informacje, że np. Angela Merkel osobiście kupuje maseczki dla Niemiec? Szef rządu wydał stosowne decyzje, żeby spółki Skarbu Państwa mogły kupować sprzęt ochronny niezbędny dla służb i medyków, którzy walczą z koronawirusem. A historia manipulacji „Gazety Wyborczej” jest grubsza niż księga z bajkami Andersena. Wystarczy odrobina dobrej woli, by zrozumieć, że kancelaria premiera nie ma swojego biura handlowego w Szanghaju. Natomiast np. KGHM ma. KPRM ani Ministerstwo Zdrowia nie mają działów, w których są handlowcy wyspecjalizowani w zakupach na rynkach międzynarodowych. A spółki Skarbu Państwa, które na co dzień operują na tych rynkach, mają całe zajmujące się tym działy.
Z pewnością nie w Szanghaju.
Firmy zagraniczne, od których kupowane są materiały ochronne. Zwłaszcza z Azji.
>>> CAŁA ROZMOWA W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP ORAZ NA E-DGP
