Kluczową liczbą potrzebną do zrozumienia zagrożeń płynących z pandemii koronawirusa jest współczynnik reprodukcji wirusa. Jest to wskaźnik stosowany przez epidemiologów do śledzenia zdolności danego wirusa do rozprzestrzeniania w społeczeństwie. Współczynnik R stanowi też ważny element w walce z pandemią. W oparciu o jego wartość rządy państw na całym świecie wprowadzają blokady i środki zapobiegawcze w celu powstrzymania emisji wirusa. Wskaźnik ten daje też sygnał o bliskim końcu pandemii, dzięki czemu władze mogą podejmować decyzje o łagodzeniu restrykcji.

Co to jest liczba R i jak ją interpretować?

Najprościej mówiąc, współczynnik reprodukcji wirusa (liczba R), to średnia liczba osób, którym jedna zarażona osoba przekaże wirusa. Kluczową wartością dla wskaźnika reprodukcyjnego R jest liczba 1. Wartość R wyższa od 1 oznacza, że epidemia się rozwija, natomiast gdy wartość R spada poniżej 1, jest to znak, że epidemia zaczyna hamować.

Na wartość współczynnika R wpływ ma wiele czynników, dlatego przy jego interpretacji specjaliści zalecają daleko idącą ostrożność. Dane, takie jak liczba osób umierających, przyjętych do szpitala lub testów pozytywnych na obecność wirusa, pozwala oszacować, jak łatwo rozprzestrzenia się wirus. Jednak są to dane historyczne i dają analizę tego, co działo się wcześniej. Odzwierciedla to więc obraz tego, jaka była liczba R przed dwoma, trzema tygodniami. Jednak wystarczy niewielka zmiana, żeby wartość R wzrosła z poziomu poniżej 1, który odczytywany jest jako wygaszanie pandemii, na wartość powyżej 1, która nie wróży nic dobrego.

>>> Czytaj też: Słynny wskaźnik R to nie wszystko. Duże ogniska epidemii są możliwe także przy dobrych statystykach [OPINIA]

Reklama

Doskonałym przykładem na wpływ łagodzenia restrykcji społecznych na rozprzestrzenianie się koronawirusa jest przypadek Danii, która pod koniec kwietnia po otwarciu szkół i przedszkoli zanotowała wzrost współczynnika R z 0,6 do 0,9.

Według informacji Ministerstwa Zdrowia w Polsce 28 kwietnia wartość współczynnika R była na poziomie 1,11, natomiast 19 maja minister zdrowia poinformował, że liczba R utrzymuje się na poziomie około 0,9.

Po wzrostach zakażeń na Śląsku i w Łódzkim współczynnik R skoczył w górę. Natomiast w poniedziałek 22 czerwca MZ poinformowało, że liczba R w Polsce zaczęła spadać z 1,14 w poprzednim tygodniu do 1,11 na początku tego tygodnia. Wśród województw najwyższy poziom współczynnika reprodukcji wirusa jest w woj. łódzkim (ponad 2), na Śląsku liczba R waha się w okolicach 1,5. Według MZ najniższy współczynnik (od 0,5 do 0,7) mają województwa: warmińsko-mazurskie, podkarpackie i podlaskie. Wartość liczby R podaną przez MZ dla poszczególnych województw można zobaczyć TUTAJ. 29 czerwca MZ podało, że liczba R dla Polski jest na poziomie 1,03.

Współczynnik reprodukcji wirusa obliczany jest na podstawie modeli matematycznych z uwzględnieniem symulacji zachowań społecznych sprzyjających epidemii. Dlatego dokładne wyznaczenie wartości współczynnika nie jest łatwe, a wartości podawane przez różne źródła nieznacznie różnią się od siebie.

Poniżej prezentujemy wartości współczynnika R liczoną na bazie danych John Hopkins CSSE. Autorzy opracowania twierdzą, że ich model (opis metodologii można zobaczyć TUTAJ) pokazuje wiarygodne szacunki, nawet jeśli nie zostaną wykryte wszystkie przypadki COVID-19, jednak pod warunkiem, że odsetek wykrytych przypadków jest w przybliżeniu stały (na przykład wykrywanych jest 10 proc. przypadków). Szacunki są również dokładne w niektórych innych przypadkach niewłaściwego pomiaru. „Jeśli jednak ułamek wykrytych przypadków COVID-19 wyraźnie się zmieni w krótkim okresie czasu, będzie to wpływać na szacunki” – podają w opisie.

>>> Czytaj też: Przyrost zakażeń koronawirusem w Polsce [AKTUALNY WYKRES]