Polskie pogaństwo odradza się. Wspólnota liczy już 10 tys. osób i szybko rośnie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 czerwca 2020, 16:25
Pomnik Karkonosza w Hořicach
Pomnik Karkonosza w Hořicach/Wikimedia Commons
Do wspólnot należą całe rodziny, liczebność rodzimo wierców szacuje się nawet na 10 tys. I wciąż ich przybywa

Polskie rodzimowierstwo – lub pogaństwo – powoli się odradza. Proces przyśpieszył w latach dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych. Zakończyła się tysiącletnia defensywa pogaństwa, jak ujął to Remigiusz Okraska, autor „W kręgu Odyna i Trygława”. Do wspólnot należą całe rodziny, liczebność rodzimowierców szacuje się nawet na 10 tys. I wciąż ich przybywa.

Wielkie było moje zdziwienie, gdy dowiedziałem się, że poczciwy śląski „pieron” to zakamuflowane imię pogańskiego boga piorunów Peruna – po chrystianizacji Śląska (niektórzy uważają, że doszło do niej w IX w. poprzez Rzeszę Wielkomorawską, sto lat przed chrztem Polski) stało się przekleństwem. To tak, jak gdyby po chrystianizacji Persów przekleństwem dla nich stał się „Mahomet”, a dla Birmańczyków „Budda”.

Zastanawiałem się, jak wielka rewolucja musiała zajść tysiąc lat temu, aby ludzie zaczęli używać imienia boga jako wulgaryzmu. Nieco światła rzuca na to historyczka idei Maria Janion. „Może, postępując za niektórymi romantykami, należy przypuścić, że wiele plemion słowiańskich zostało drogą podboju <<źle ochrzczonych>> i oderwanych siłą od swej dawnej kultury. W tym trzeba szukać ważnych przyczyn jakiegoś pęknięcia, jakiegoś poniżenia, jakiejś ułomności odczuwanej przez wieki” – pisze Maria Janion w „Niesamowitej Słowiańszczyźnie”. I dodaje o mitologii i religii Słowian: „Zostały one w taki sposób zlekceważone i bezwzględnie zniszczone, że wśród badaczy powstało nawet przekonanie – poparte brakiem źródeł – iż w ogóle prawie nie istniały”.

Wielu ludzi irytuje to, że w polskich szkołach więcej uwagi poświęca się wierzeniom Rzymian, Greków czy Egipcjan niż mitologii słowiańskiej. Jeszcze więcej zapewne jest tych, których to nie dziwi. W jednej z licznych internetowych dyskusji zainteresowany tematem użytkownik z przekąsem podsumowywał, dlaczego tak się dzieje: „Ponieważ Rzymianie wymyślili chociażby prawo rzymskie, a Grecy prawo Pitagorasa i Archimedesa. Natomiast Słowianie wymyślili kij do odganiana niedźwiedzi podczas s…a w krzakach”.

To, że więcej uczymy się o Zeusie niż Perunie ma zarówno głębokie uwarunkowania, o których pisze Janion, jak i bardziej prozaiczne. W efekcie o wierzeniach dawnych Słowian wiemy niezwykle mało. Znacznie mniej niż o podaniach germańskich, celtyckich, nordyckich czy rzymskich.

>>> Czytaj również: Jak pandemia zmieni polską kulturę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Magazyn - eDGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj