Sadowski: G-20 przyjrzy się regulacji rynków

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 marca 2009, 15:21
Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama
      Smitha
Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha/DGP
Przedstawiciele państw świata, którzy wezmą udział w kwietniowym szczycie G-20 w Londynie, złożą deklaracje na temat wspólnych działań regulujących rynki finansowe - uważa wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski.

Sadowski powiedział w poniedziałek PAP, że mimo deklaracji, nie należy "spodziewać się jakichkolwiek działań w sferze realnej".

"Każdy kraj prowadzi dzisiaj własną politykę. Ta polityka polega na tym, że próbuje ograniczyć się dostęp do własnych rynków, czyli stosuje się protekcjonizm. Próbuje się dotować przedsiębiorstwa (...), które mają poważne problemy finansowe" - zaznaczył. Dodał, że jednocześnie padają deklaracje współpracy z innymi krajami, aby przezwyciężyć kryzys, które jednak nie mają pokrycia w rzeczywistości.

Sadowski powiedział też, że protekcjonizm nie jest żadnym rozwiązaniem. "Wręcz przeciwnie, prowadzi tylko do zaostrzenia i pogłębienia kryzysu" - wyjaśnił.

Postępujemy inaczej niż USA czy Francja

Ekspert podkreślił, że to dobrze, iż polski rząd nie zamierza iść drogą Stanów Zjednoczonych czy Francji, "która polega na zwiększaniu deficytu budżetowego, na próbie ochrony nierentownych przedsiębiorstw, próbie zastępowania przez biurokrację działań rynkowych i doprowadzenia do utrzymywania nierentownych części gospodarki".

"Należy również pamiętać, że istnieją bariery w Unii Europejskiej, które przeszkadzają w swobodnym przepływie towarów i usług. To pokazuje, że działania antykryzysowe będą wyłącznie ten kryzys pogłębiać, a nie likwidować" - powiedział.

Sadowski dodał, że receptą na kryzys może być m.in. przyjęcie polityki wolnego handlu, deregulacji, przywrócenia wolności gospodarczej. "Na to nie zanosi się ani w państwach Unii Europejskiej, ani w Stanach Zjednoczonych" - podkreślił.

Szczyt G-20 odbędzie się 2 kwietnia w Londynie. Wezmą w nim udział przedstawiciele dziewiętnastu najbardziej uprzemysłowionych państw świata oraz Unii Europejskiej. W Londynie spodziewanych jest 24 szefów państw i rządów, w tym prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj