Szef państwa przypomniał, że w czasie wojny, którą Rosja prowadzi przeciw Ukrainie, jej drony codziennie przelatują nad elektrownią w Czarnobylu, a w ubiegłym roku jeden z nich uderzył w osłonę nad czwartym reaktorem tej siłowni, który uległ awarii w 1986 r.
Zelenski mówi o wybuchu w elektrowni w Czarnobylu
40 lat temu świat stanął w obliczu jednej z największych katastrof jądrowych – eksplodował czwarty reaktor Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Do środowiska przedostała się znaczna ilość substancji radioaktywnych. Setki tysięcy ludzi przez lata zmagają się ze skutkami tej tragedii – napisał Zełenski w serwisach społecznościowych.
Przypomniał, że dla powstrzymania promieniowania nad zniszczonym reaktorem niedługo po katastrofie zbudowano sarkofag. W 2019 r. uruchomiono nad nim Nowy Bezpieczny Sarkofag (New Safe Confinement, NSC), którego zadaniem było zapobieżenie kolejnym katastrofom.
„Świat nie może dopuścić, by ten jądrowy terroryzm trwał”
„To właśnie te dwie konstrukcje chronią przed emisją promieniowania i skażeniem. Ich utrzymanie i ochrona leżą w interesie wszystkich. Jednak swoją wojną Rosja ponownie popycha świat na skraj katastrofy technologicznej: rosyjsko-irańskie Shahedy (drony - PAP) stale przelatują nad elektrownią, a jeden z nich w ubiegłym roku uderzył w osłonę (NSC - PAP)” – podkreślił.
„Świat nie może dopuścić, by ten jądrowy terroryzm trwał, a najlepszym sposobem jest zmuszenie Rosji do zaprzestania tych szalonych ataków” – zaapelował Zełenski.
W niedzielę mija 40. rocznica katastrofy w Czarnobylu. Wybuch czwartego reaktora siłowni 26 kwietnia 1986 r. doprowadził do skażenia części terytoriów Ukrainy i Białorusi. Substancje radioaktywne dotarły też nad Skandynawię, Europę Środkową, w tym Polskę, a także na południe kontynentu - do Grecji i Włoch. W strefie wokół Czarnobyla do dziś obowiązuje zakaz osiedlania się ludzi.
