Europejscy przewoźnicy padli ofiarą kryzysu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 maja 2009, 10:42
Wygląda na to, że trzy największe linie lotnicze Europy - Air France-KLM, Lufthansa i British Airways – cierpią z powodu kryzysu znacznie bardziej niż ich konkurenci z Ameryki Północnej i Azji. To zapewne dlatego, że w znacznie większym stopniu od rywali polegają na rozbudowanych międzynarodowych połączeniach lotniczych niż na rynkach krajowych i regionalnych – pisze w czwartkowym wydaniu „Financial Times”.

W tym tygodniu Air France-KLM ogłosiło po raz pierwszy straty od czasu fuzji przewoźników Francji i Holandii sprzed pięciu laty, ostrzegając równocześnie przed naciąganiem ciężkich czasów. W piątek przyjdzie kolej na prezentację ostatnich wyników finansowych przez BA i należy oczekiwać ujawnienia wielkich strat  oraz pogorszenia kondycji firmy. Flagowy przewoźnik Wielkiej Brytanii najwyraźniej jest pod większą presją od swego francusko-holenderskiego rywala ze względu na duże uzależnienie od rejsów transatlantyckich oraz przewozów pasażerów w klasie biznes, które zostały podcięte przez recesję.


Także Lufthansa nie uniknęła bessy, chociaż radzi sobie znacznie lepiej od dwóch pozostałych wielkich europejskich konkurentów głównie dzięki dywersyfikacji modelu biznesowego. Lufthansa, podobnie jak jej rywale z Europy, zapowiedziała dalsze cięcia kosztów, redukcję mocy przewozowych oraz dostosowanie swoich operacji do jednego z najgłębszych kryzysów, z jakim przyjdzie zmagać się branży, która i tak podlega cyklicznym wahaniom.


IATA, Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych szacuje, że linie lotnicze skupione w organizacji poniosą w tym roku łączne straty w kwocie 2,5 miliarda dolarów. Na przewoźników z Europy najpewniej przypadnie suma 1 miliarda dolarów, podczas gdy większość ich rywali z  Ameryki Północnej najpewniej będzie latać bez strat, dzieląc się między sobą umiarkowanym zyskiem w wysokości 100 milionów dolarów.


Globalny kryzys finansowy wybuchł w USA, ale to Europa – przynajmniej w przypadku linii lotniczych – może stać się jego największą ofiarą.


Tłum. T.B.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj