W ONZ debata nad globalnym kryzysem

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 czerwca 2009, 07:08
Na rozpoczętym w środę ONZ-owskim szczycie w sprawie światowego kryzysu , kraje rozwijające się wystąpiły o pilną pomoc ze strony bogatszych państw, argumentując iż nie one ponoszą odpowiedzialność za obecną trudną sytuację.

Konferencja w nowojorskiej siedzibie ONZ pierwotnie była planowana na początek czerwca. Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego NZ Miguel D'Escoto przełożył jednak termin szczytu ze względu na całkowity brak porozumienia pomiędzy negocjatorami, reprezentującymi przyszłych uczestników, w sprawie głównej kwestii, mającej być przedmiotem szczytu: reformy globalnego systemu finansowego.

Pierwszego dnia spotkania większość występujących - w tym m.in. minister spraw zagranicznych Chin Yang Jiechi (czyt.Jang Dzie-cz'hy) wskazywała, iż to właśnie ONZ winna odgrywać znaczniejszą rolę we wszelkich działaniach antykryzysowych. Ambasador USA w ONZ Susan Rice z kolei uznała, że "Stany Zjednoczone wraz z innymi krajami ponoszą odpowiedzialność za obecny kryzys (...) i zdają sobie sprawę, że z punktu widzenia ekonomicznego, bezpieczeństwa i moralnego, mają obowiązek wesprzeć kraje, które stają dziś wobec poważnych kłopotów". Rice zapowiedziała zwiększenie pomocy rozwojowej USA dla najuboższych krajów.

W planowanej na trzy dni konferencji, która miała być spotkaniem na szczycie, bierze udział jedynie kilku przywódców państw - większość obecnych na spotkaniu 142 krajów jest reprezentowana na szczeblu ministerialnym.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj