Dobry początek sesji w Europie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 sierpnia 2009, 10:51
Wczorajszą sesję w USA giełdy zakończyły na minusach, a przyczyniły się do tego głównie słabsze od prognoz publikacje danych z amerykańskiej gospodarki. Dow Jones spadł o 0,42%, S&P 500 o 0,29%, a technologiczny Nasdaq stracił 0,91%.

Indeksy zanotowały dzienne minima w pierwszej fazie wczorajszej sesji, co było reakcją na publikację indeksu ISM dla usług, który spadł w lipcu do 46,4 pkt z 47 pkt, podczas gdy rynek oczekiwał wzrostu do poziomu 48,2 pkt. Utrzymująca się wartość tego wskaźnika poniżej 50 pkt oznacza, że sektor usług ciągle znajduje się w fazie recesji, a ponieważ stanowi on 80% całej aktywności gospodarczej w USA rzuciło to cień na tempo wychodzenia z kryzysu.

Negatywnie na nastroje jeszcze przed rozpoczęciem sesji wpłynęły odczyty danych z rynku pracy. Raport ADP wykazał większą od oczekiwań redukcję miejsc pracy w pozarolniczym sektorze prywatnym, która wyniosła 371 tys. stanowisk. Z kolei z Raportu Challengera wynika, że liczba planowanych redukcji etatów wzrosła w lipcu do 97,4 tys. W trakcie wczorajszej sesji w gronie nielicznych sektorów, zyskujących na wartości znalazły się banki. Akcje Bank of America wzrosły o 6,52%, a JP Morgan zyskał 3,9%. Zwyżkowały również walory Citigroup, po tym jak jego prezes ogłosił plany sprzedaży 20 firm z obszaru finansów konsumenckich. Jutro poznamy comiesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy, który prawdopodobnie rozstrzygnie o dalszym kierunku ruchu indeksów. 

Na dzisiejszej sesji w Azji przeważały wzrosty m.in. po dobrych wynikach spółek. Wyjątkiem była giełda w Chinach, gdzie na rynku utrzymują się obawy, że tamtejszy bank centralny może nieco zaostrzyć politykę monetarną. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł o 1,32%, ciągnięty w górę przez pozytywne wyniki kwartalne Honda Motor oraz innych producentów samochodów. Koreański indeks KOSPI wzrósł o 0,36%. 

Wczorajszą sesję w Europie większość indeksów rozpoczęła na plusie, jednak w końcówce sesji przeważyły negatywne nastroje po publikacji danych z USA, w efekcie czego giełdy Starego Kontynentu zaczęły istotnie zniżkować. Liderem spadków była giełda w Warszawie, a indeks WIG 20 stracił 3,30%. W Europie spadkom przewodziły spółki z sektora wydobywczego oraz energetycznego, co znalazło odzwierciedlenie również na rynku krajowym m.in. w postaci zniżki walorów KGHM o 6%. Dzisiejszą sesję giełdy europejskie rozpoczęły zwyżkami, a liderami wzrostów są spółki z sektora finansowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Tematy: giełdaakcje
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj