Na GPW udana obrona wsparcia i nic więcej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 sierpnia 2009, 17:31
Środę rynek rozpoczął od testowania minimów z ubiegłego tygodnia, a więc strefy 2040 pkt. WIG20 tracił ponad 2 proc. do czego wybitnie przykładał się KGHM spadający o ponad 6 proc.

Tak dużych niepokojów nie było widać na zachodnich parkietach, gdzie dominowały poziomy neutralne. Tamtejszym inwestorom nie przeszkadzały nawet słabe dane o bezrobociu w Wielkiej Brytanii, które w czerwcu ponownie wzrosło i wynosi już 7,8 proc. co jest najwyższym odczytem od 15 lat. Niewielkim pocieszeniem mógł być fakt, że w strefie Euro produkcja przemysłowa w ciągu roku spadła „tylko” o 17 proc. i mimo, że było to gorsze niż oczekiwania to i tak był to najlepszy wynik od marca.

Utrzymywanie się WIG20 w strefie wsparcia przy poprawiających się notowaniach na zachodzie bardzo dobrze wykorzystał popyt, któremu po paru godzinach udało się doprowadzić do redukcji całego spadku. Budowanie wzrostowego korpusu było jednak zadaniem zbyt trudnym i indeksy ponownie wróciły na jednoprocentową przecenę.

W tym czasie zdecydowanie lepiej radził sobie KGHM, który z głębokiej czerwieni wyszedł nawet na 3 proc. plusy. Drugą spółką przyciągającą uwagę inwestorów była TPSA. Już czwarty dzień z rzędu notuje ona silną zwyżkę przy solidnych obrotach. W ciągu tak krótkiego okresu na spółce uznawanej za spokojną i defensywną można było zarobić 17 proc. Powodem takiego zachowania po pierwsze jest jej ostatnia przecena po słabych wynikach kwartalnych, a dziś dodatkowo media informowały, że możliwe jest porozumienie TSPA z UKE i operatorami alternatywnymi dzięki czemu nie byłoby potrzeby przymusowego rozdzielana Telekomunikacji na dwie części. Drugi czynnik miał zapewne znaczenie marginalne, ale idealnie nadawał się na pretekst do kupna dla mniejszych graczy.

Pod koniec sesji rynek ponownie zmienił kierunek i kiedy byki zobaczyły wzrostowe rozpoczęcie sesji na rynku amerykańskim WIG20 wrócił do poziomu wczorajszego zamknięcia. Wyjątkowo na fiksingu niewiele się zmieniło i ostateczne rynek zakończył kosmetycznym spadkiem. Z praktycznego punktu widzenia dzień nie przyniósł żadnych konkretnych rozstrzygnięć, a jedynie potwierdził istnienie wsparcia. Nawet znaczny obrót nie zmienia faktu, że nadal utrzymujemy się w wąskimi trendzie bocznym z granicami na 2040 i 2140 pkt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: A-Z Finanse
Tematy: giełda
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj