Amerykański rząd przejmuje kontrolę nad największymi instytucjami hipotecznymi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 września 2008, 20:12
Rząd USA przejął kontrolę nad Fannie Mae i Freddie Mac i tak ma wyglądać ratunek dla obu tych instytucji  finansowych, gwarantujących kredyty hipoteczne. Freddie Mac i Fannie Mae są odpowiadają za prawie połowę z mającego wartość 12 bln dolarów amerykańskiego rynku kredytów hipotecznych.

Sekretarz skarbu Henry Paulson ogłosił w niedzielę, że dyrektorzy i rady nadzorcze obu banków zostają zastąpione osobami powołanymi przez rząd. Jak powiedział, interwencja rządu - jedna z największych tego rodzaju w ostatnich kilkudziesięciu latach - jest konieczna, ponieważ upadłość obu banków "wywołałby ogromne zakłócenia na rynkach finansowych w kraju i zagranicą".

Fannie Mae i Freddie Mac znajdą się - jak to określono - "pod opieką" (conservatorship), co oznacza ochronę przed wierzycielami. Będą one zarządzane przez Federalną Agencję Finansowania Mieszkalnictwa (FHFA), powołaną niedawno przez Kongres do nadzoru i regulowania tych instytucji.

Oba banki poniosły straty w wysokości prawie 14 miliardów dolarów w ciągu ostatniego roku i mają 1,6 biliona dolarów długu. Paulson przyznał, że przejęcie przez rząd odpowiedzialności za tak wielkie długi może kosztować podatników dziesiątki miliardów dolarów, ale podkreślił, że ich bankructwo wywołałoby jeszcze gorsze konsekwencje. Poza przejęciem kontroli Freddie Mac i Fannie Mae, rząd wstrzymał wypłatę dywidend przez obie instytucje.

Decyzja o przejęciu obu instytucji została podjęta po konsultacjach z szefem Fed Benem Bernanke.

Fannie Mae i Freddie Mac, instytucje subwencjonowane przez rząd, skupują kredyty hipoteczne od udzielających je banków (przeważnie udzielane mniej zamożnym Amerykanom, a więc o większym stopniu ryzyka), a następnie zamieniają je w pakiety papierów wartościowych (MBS - Mortgage Backed Securities), sprzedawane następnie inwestorom.

Wartość tych pakietów spadła drastycznie w ciągu ostatniego półtora roku wskutek kryzysu na amerykańskim rynku domów - spadku ich cen i niemożności spłacania kredytów hipotecznych przez właścicieli, z których wielu faktycznie nie mogło sobie pozwolić na zaciągnięte pożyczki.

Chodzi tu szczególnie o tzw. subprime lending, czyli kredyty o zmiennym - rosnącym - oprocentowaniu, na które wielu kredytobiorców o niższych dochodach dało się namówić przez banki, często nie rozumiejąc dobrze warunków ich zaciągnięcia.

Administracja USA obawia się, że pogłębienie tego kryzysu wskutek bankructwa Fannie Mae i Freddie Mac mogłoby jeszcze bardziej pogorszyć trudną sytuację ekonomiczną USA, ponieważ rynek domów rzutuje na całą gospodarkę. Zmniejszyłoby to szanse republikańskiego kandydata na prezydenta Johna McCaina.

AL, PAP, Bloomberg

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: banki
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj