Kotecki: inflacja będzie spadać dopiero w przyszłym roku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 września 2009, 15:31
Ludwik Kotecki
Ludwik Kotecki/DGP
Wiceminister finansów Ludwik Kotecki uważa, że poziom inflacji jest stabilny, ale na jej spadek trzeba będzie poczekać do przyszłego roku. Zgodnie z danymi GUS ceny w sierpniu wzrosły o 3,7 proc. w stosunku do sierpnia 2008 roku, a w porównaniu z lipcem spadły o 0,4 proc.

"Informacja GUS potwierdza, że inflacja raczej będzie zbliżona do tego, co zakładaliśmy w budżecie, niż do tego, co Komisja Europejska pokazała wczoraj (3,8 proc. - PAP) " - powiedział Kotecki. Zwrócił uwagę na spadek cen żywności, przy jednoczesnym wzroście cen paliw. Według niego kumulacja dobrych zbiorów powoduje, że ceny żywności rzeczywiście są niskie. Według Koteckiego inflacja może być "troszeczkę niższa" od szacunków KE. Kotecki zaznaczył, że Komisja przygotowując swoją prognozę nie miała danych, które we wtorek opublikował GUS.

"We wrześniu spodziewamy się podobnej inflacji. Inflacja na poziomie 3,6 proc. do 3,8 proc. pozostanie zapewne do końca roku" - dodał. Przypomniał, że ustawa budżetowa przewiduje średnioroczną inflację w 2009 r. w wysokości 3,6 proc., a inflację w grudniu w wysokości 3,7 proc. "To jest stabilny poziom inflacji w tym roku. Ona będzie spadać dopiero w przyszłym roku" - zaznaczył. Zgodnie z komunikatem GUS w poszczególnych grupach towarów i usług konsumpcyjnych odnotowano zróżnicowaną dynamikę cen. "Największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miał w tym okresie spadek cen żywności (o 1,5 proc.) oraz opłat związanych z transportem (o 0,9 proc.), które obniżyły wskaźnik odpowiednio o 0,33 pkt proc. i 0,09 pkt proc." - wynika z komunikatu.

"Wzrost opłat związanych z mieszkaniem (o 0,2 proc.) podwyższył ten wskaźnik o 0,04 pkt proc." - dodano. Wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych w skali roku był wyższy niż w lipcu br. (3,7 proc. wobec 3,6 proc.) i pozostawał powyżej górnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego określonego przez Radę Polityki Pieniężnej (2,5 proc.).

"Największy wpływ na ukształtowanie się wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych na tym poziomie miały podwyżki opłat związanych z mieszkaniem (o 6,8 proc.) oraz wzrost cen żywności (o 4,6 proc.), które podniosły ten wskaźnik odpowiednio o 1,69 pkt proc. i 1,01 pkt proc. Dynamika cen odzieży i obuwia oraz spadek cen w zakresie transportu obniżyły wskaźnik w tym okresie odpowiednio o 0,42 pkt proc. i 0,17 pkt proc." - głosi komunikat GUS.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj