Już za dwa lata relacja polskiego długu publicznego do PKB może przekroczyć konstytucyjny próg 60 proc., co oznaczałoby konieczność radykalnej podwyżki podatków i cięcia wielu wydatków budżetowych – wynika z raportu Narodowego Banku Polskiego pt. "Polska wobec światowego kryzysu gospodarczego".

Według ekspertów, NBP już w tym roku dług publiczny znacząco wzrośnie, ponieważ mimo działań oszczędnościowych zaproponowanych przez Ministerstwo Finansów, deficyt sektora finansów publicznych wyniesie co najmniej 5,7 proc. PKB. A w 2010 roku deficyt – a co za tym idzie również dług – może być jeszcze wyższy.

"Dostępne prognozy instytucji międzynarodowych oraz NBP wskazują, że - przy braku działań dostosowawczych - w 2010 r. deficyt sektora finansów publicznych w ujęciu ESA95 będzie jeszcze wyższy i przekroczy 7% PKB. Ponadto utrzymujący się wysoki deficyt prowadzi do narastania długu publicznego i stwarza realne ryzyko przekroczenia konstytucyjnego progu 60% PKB w 2011 r." – napisali w raporcie eksperci NBP.

Stan finansów się pogorszy bo wzrośnie bezrobocie

Według autorów raportu, dalsze pogorszenie się salda finansów publicznych będzie wynikać głównie ze spowolnienia gospodarczego, obniżającego istotnie dynamikę wpływów podatkowych oraz podwyższającego wydatki socjalne.

Jak wytłumaczył podczas konferencji przed prezentacją raportu prezes NBP Sławomir Skrzypek, jednym z najpoważniejszych problemów, z którym będzie się musiała zmierzyć nasza gospodarka będzie bezrobocie.

"Według oficjalnych projekcji, bezrobocie może w tym roku sięgnąć nawet do 13 proc. Czy będzie takie, czy wyższe, trudno mi w tej chwili przewidzieć, ale rzeczywiście bezrobocie stanowić będzie jeden z najpoważniejszych problemów" - powiedział dziennikarzom Skrzypek.

Niekorzystne tendencje na rynku pracy spowodują niższe przychody ze składek społecznych. Według szacunków NBP, na skutek niedoboru wpływów ze składek oraz wyższej od zakładanej w ustawie budżetowej liczby świadczeniobiorców deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych może przekroczyć w tym roku 10 mld zł.

NBP ostrzega – resort finansów uspokaja

Z pesymistycznymi szacunkami NBP dotyczącymi stanu finansów publicznych nie zgadzają się natomiast przedstawiciele Ministerstwa Finansów. W ich ocenie, zagrożenia wysokim deficytem oczywiście istnieją, ale projekcja banku centralnego jest zbyt pesymistyczna.

"Istnieje, oczywiście, zagrożenie przekroczenia progu 55 proc. PKB czy wzrostu deficytu finansów publicznych w okolice 7 proc., ale tak kategoryczne stwierdzenia, jak w raporcie NBP, znacząco odbiegają od prognoz resortu finansów" - skomentował Marek Rozkrut, dyrektor Departamentu Polityki Finansowej, Analiz i Statystyki resortu finansów, w rozmowie z dziennikarzami.

We wrześniu minister finansów Jacek Rostowski zapewnił, że choć deficyt budżetu państwa wzrasta znacząco, to w mniejszym stopniu rośnie deficyt finansów publicznych i w 2010 roku nie przekroczy on 7 proc. PKB. Przedstawiciele rządu zapewniali też, że dług sektora publicznego nie przekroczy w 2010 r. 55 proc. PKB.