Talaga: Do Kopenhagi z rozwagą

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
9 grudnia 2009, 10:17
Andrzej Talaga
Andrzej Talaga/Forsal.pl
Polska strategia na szczyt kopenhaski powinna łączyć solidarność europejską z obroną naszych interesów. Jeśli wyjedziemy ze stolicy Danii z układem, który zdusi tempo rozwoju, zrobimy marny interes.

Stracimy jednak także, gdy okażemy się hamulcowym porozumienia. W naszej sytuacji najlepsza wydaje się postawa: Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek.

Klimat ociepla się z powodu emisji CO2, wzrasta poziom mórz, nadchodzą ekologiczne katastrofy. Skoro tak, dlaczego nie udało się wypracować porozumienia powstrzymującego kataklizm? Ponieważ do wszystkich tych klęsk trzeba dopisać słowo: prawdopodobnie. Decyzje kopenhaskie nie będą wcale zapobieganiem im, ale wykupem polisy ubezpieczeniowej na wypadek gdyby prawdopodobne okazało się rzeczywiste.

>>> Czytaj cały komentarz: Do Kopenhagi z rozwagą

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: ekologia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj