FBI zaczyna śledztwo na Wall Street

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 września 2008, 15:59
FBI zaczęło sprawdzać, czy w gigantycznym kryzysie finansowym w USA nie doszło do przestępstwa. Pomoc dla borykającego się z krachem rynku ma kosztować amerykańskiego podatnika 700 mld dolarów.

Ewentualnych przestępstw FBI szuka w instytucjach, do których mają powędrować publiczne pieniądze: hipotecznym gigantom Fannie Mae i Freddie Mac, a także w firmie ubezpieczeniowej AIG. FBI pojawi się też w zbankrutowanym banku Lehman Brothers.

Wstępne śledztwo ze strony FBI ma dotyczyć firm i ich najwyższych kadr zarządzających. A to dlatego, że krytycy rządowych działań pomocowych sugerują, że firmy, które popadły w kłopoty, nie informowały nadzoru o nadmiernej ekspozycji na ryzyko.

FBI już wkroczyło do trzech upadłych kalifornijskich banków: Countrywide Financial Corp., IndyMac Bancorp i New Century Financial Corp.

AL, Reuters

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: banki
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj