Szejkowie sięgną do kieszeni

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 grudnia 2009, 12:30
W piątek w niemal całej piłkarskiej Europie otwiera się okno transferowe. Na milionowe zakupy wybierają się wszystkie najbogatsze kluby Starego Kontynentu z Realem Madryt, Chelsea Londyn i Manchesterem City na czele.

Zimowe okienko to okres transferowy drugiej kategorii. Służy raczej uzupełnianiu składów, bo trudno całkowicie przebudowywać zespół w połowie sezonu. Letni rekord Realu Madryt, który na Cristiana Ronaldo, Kakę, Benzemę i innych wydał 260 mln euro, raczej nie zostanie pobity. Jednak na razie za największy planowany hit transferowy można uznać transakcję właśnie z udziałem Realu. I to za dużo większe pieniądze.

Według gazety As prezydent klubu Florentino Perez negocjuje z członkiem rodziny królewskiej Abu Zabi, właścicielem Manchesteru City, szejkiem Mansurem bin Zajedem Al-Najanem. Jeden z najbogatszych ludzi świata chce kupić Real za okrągły miliard euro. Spotkanie w tej sprawie ma odbyć się już w najbliższych tygodniach. Szejk obiecał też spłacić wszystkie posiadane przez klub długi. A są one niemałe, bo Perez na letnie zakupy swoich gwiazd zaciągał gigantyczne kredyty. Sprzedaż Realu będzie możliwa, ale pod jednym warunkiem – jeśli w specjalnym referendum zgodzą się na to „socios”, którzy są jednocześnie akcjonariuszami klubu.

Kibice chcą Villę

Władze madryckiego klubu chyba uwierzyły w arabskie obietnice, bo już planowane są kolejne galaktyczne zakupy. W najbliższym czasie do Madrytu ma trafić napastnik z najwyższej półki. Na liście życzeń Pereza jest trzech zawodników: Argentyńczyk Sergio Aguero z Atletico, David Villa z Valencii i Anglik Wayne Rooney z Manchesteru United. Zakup tego ostatniego jest najmniej prawdopodobny. Aguero, który kosztuje 40 mln euro, rozważa także inne oferty, m.in. z Chelsea. Za to dogadany z Królewskimi jest już Villa, który jest najbardziej pożądanym napastnikiem dla kibiców Realu. Tak przynajmniej wynika z głosowania na stronie internetowej dziennika Marca.

Real będzie zmuszony też do jednego awaryjnego zakupu. Groźnej kontuzji, eliminującej go z mistrzostw świata w RPA, doznał środkowy obrońca Pepe. Królewscy znaleźli już jego następcę – ma nim być stoper FC Porto Bruno Alves, który w swoim kontrakcie ma klauzulę odstępnego w wysokości 30 mln euro. Innym kandydatem na nowego obrońcę Realu jest Serb z Chelsea Branislav Ivanović. Z kolei ukraińskie media donoszą o zainteresowaniu Realu lewym obrońcą Szachtara Donieck Razvanem Ratem. Rumun miałby zastąpić Brazylijczyka Marcelo, z którego trener Manuel Pellegrini nie jest zadowolony.

>>> Polecamy: Szał zakupów w piłkarskiej Europie

pilkarz2_148110.jpg
Luca Toni pożegnał się z Bayernem. Będzie grać w Romie
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj