Rośnie rynek polis na wypadek utraty pracy

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
15 stycznia 2010, 04:44
Coraz większym zainteresowaniem cieszą się nie tylko polisy zabezpieczające spłatę kolejnych rat kredytu, ale też regulujące przez pewien czas stałe płatności, np. czynsz.

– W tym roku widzimy większe zainteresowanie banków ubezpieczeniami utraty pracy dołączanymi do kredytów – mówi Piotr Sztuba, członek zarządu TU Europa. Dotyczy to przede wszystkim kredytów gotówkowych, na których banki poniosły ostatnio spore straty. Ale przy okazji ten sposób zabezpieczenia się przed ryzykiem braku płatności częściej wykorzystują przy innych kredytach, np. hipotecznych.

>>> CZYTAJ TEŻ: Bankowa pomoc nie zawsze zadziała

Dodaje, że banki pytają też o ubezpieczenia przewidujące przejmowanie przez towarzystwo określonych stałych płatności niezwiązanych np. z kredytem w związku z utratą dochodów (income protection). Ale cieszą się one mniejszym zainteresowaniem niż ten pierwszy rodzaj polis, bo są to samodzielne produkty, które trzeba aktywnie sprzedawać, a nie wszystkie banki mają taką strategię. Ale te które na to się zdecydują, mogą liczyć na zainteresowanie klientów.

– W tym roku, ze względu na rosnące bezrobocie łatwiej będzie przekonać klientów do takiego produktu – mówi Piotr Sztuba. Potwierdzają to banki.

>>> CZYTAJ TEŻ: Na czym możemy zaoszczędzić w 2010 roku?

– Klienci sami pytają, czy mamy takie ubezpieczenie, i cieszy się ono dużym zainteresowaniem – mówi Ewa Szerszeń z ING Banku. Jej firma oferuje połączenie dwóch rodzajów produktu. Do kredytów hipotecznych i pożyczki gotówkowej dołącza ubezpieczenie, które zapewnia nie tylko pokrywanie rat w okresie bezrobocia z prawem do zasiłku, ale też zwrot opłat eksploatacyjnych, tj. czynszu, rachunków za prąd, gaz itp. Na rynku pojawiło się nowe zjawisko.

>>> CZYTAJ TEŻ: Banki, które pomagają uniknąć podatku

– Ubezpieczenia obejmujące swym zakresem bezrobocie, mimo wciąż dominującej sprzedaży w ofercie bancassurance, zaczynają wychodzić poza ten obszar – mówi Marat Nevretdinov, dyrektor Generalny Genworth Financial. Jego firma zawarła już w tym roku umowę ubezpieczenia stałych płatności nie tylko na wypadek bezrobocia, czasowej niezdolności do pracy, ale i hospitalizacji. Jednak klientem jest nie bank, ale towarzystwo ubezpieczeń na życie. Przedmiotem umowy jest przejęcie opłacania składek za polisy z funduszem kapitałowym czy rentowe, w których składki muszą być opłacane regularnie.

Nie wiadomo jednak, czy ten pomysł się przyjmie. Podobny produkt w ramach promocji dodawała w maju ubiegłego roku Aviva do swojej flagowej polisy Perspektywa. Jednak gdy okazało się, że klienci musieliby płacić 3 proc. większą składkę za taką opcję, towarzystwo przestało oferować taką opcję.

– Ubezpieczenia zawierające element ochrony przed bezrobociem znajdują też coraz szerszą akceptację wśród firm leasingowych – mówi Marat Nevretdinov.

>>> CZYTAJ TEŻ: W 2010 roku banki ostro ruszą ze sprzedażą polis

Najczęstsze warunki dodatkowe w polisie

● umowa zaczyna działać zwykle po dwóch miesiącach od jej zawarcia,

● raty lub stałe płatności będą pokrywane tylko przez pewien okres (od 6 do 24 miesięcy),

● klient musi być zwolniony z pracy, a nie rozwiązać umowę za porozumieniem stron,

● dodatkowym warunkiem może być uzyskanie prawa do zasiłku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj