Rynek złotego nadal pod wpływem złych nastrojów na świecie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 stycznia 2010, 09:14
W obliczu dużej globalnej nerwowości waluty naszego regionu mają małe szanse na poprawę swojej sytuacji w środę. Dlatego, zdaniem analityków, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest wyczekiwanie i stabilizacja kursu złotego w okolicach 4,08-4,10 za euro.

"Dzisiejsza sesja nie będzie prawdopodobnie znacząco różnić się od wczorajszej, szczególnie jeśli chodzi o nastroje globalne. Nerwowość inwestorów na świecie zdecydowanie wzrosła po obniżce perspektywy ratingu Japonii oraz podwyżce stopy rezerwy obowiązkowej w Chinach, co nie sprzyja m.in. walutom krajów takich jak Polska" - powiedziała analityczna Banku BPH Monika Kurtek

W jej ocenie, do wydarzeń, które znajdą się dziś w centrum uwagi, zaliczyć należy publikację danych dotyczących sprzedaży nowych domów w USA w grudniu oraz wystąpienie Baracka Obamy przed amerykańskim Kongresem m. in. w kwestii budżetu, a następnie - już po zakończeniu sesji europejskiej - posiedzenie Fed w sprawie stóp procentowych.

"W efekcie tak nerwowej atmosfery na globalnych rynkach złoty nie ma raczej szans na poprawę pozycji i odrobienie strat. Dlatego najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się utrzymywanie kursu w przedziale 4,08-4,10 za euro" - podsumowała Kurtek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Tematy: waluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj