Problemy finansowe krajów strefy euro nie szkodzą Polsce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 lutego 2010, 09:36
Według dziennika Financial Times wpływ problemów finansowych Grecji, Portugalii i Hiszpanii na nasz region był niewielki, a zainteresowanie inwestorów Polską i Czechami jest nadal duże.

Waluty i giełdy Europy Centralnej - w tym warszawska - zareagowały w piątek spadkami na doniesienia o trudnościach niektórych gospodarek eurostrefy; ale ogólny wpływ kłopotów gospodarczych Grecji, Portugalii i Hiszpanii na nasz region był mniejszy niż oczekiwano - pisze sobotni FT.

Pismo zauważa, iż w odróżnieniu od ubiegłorocznego kryzysu, gdy region został dotkliwie poszkodowany przez globalny kryzys finansowy, tym razem zainteresowanie inwestorów krajami, których gospodarka oparta jest na zdrowych fundamentach takimi, jak polska i czeska, pozostaje duże.

Denominowane w euro polskie obligacje państwowe są wyceniane jako zagrożone mniejszym ryzykiem niewykupienia ich przez rząd niż greckie papiery dłużne, a obligacje czeskie uznaje się za prawie tak samo ryzykowne, jak brytyjskie. "Jesteśmy postrzegani jako bezpieczna przystań. Polska stała się alternatywą dla inwestorów rozglądających się za możliwościami na obrzeżach eurostrefy. Obserwujemy wzrost zainteresowania zagranicznych inwestorów polskim długiem" - powiedział gazecie wiceminister finansów Dominik Radziwiłł.

W ocenie analityka Danske Bank Larsa Christensena powodem stosunkowo spokojnej reakcji zagranicznych inwestorów obecnych w naszym regionie jest to, iż nauczyli się dostrzegać różnice między jego poszczególnymi rynkami. "Jakość aktywów w państwach Europy Centralnej takich, jak Polska, czy Czechy wydaje się znacznie wyższa niż Grecji, Hiszpanii, lub Portugalii" - zaznacza analityk.

Polska jako jedyne państwo UE uniknęła w ub. r. recesji i osiągnęła wzrost PKB na poziomie 1,7 proc.- przypomina FT, wskazując na atrakcyjność kraju dla inwestorów z punktu widzenia wyższych stóp procentowych niż w eurostrefie i perspektywę umocnienia złotego.

Czeski sektor bankowy uważany jest za najbardziej stabilny w eurostrefie. Najbardziej podatne na zarażenie się kryzysem, z którym zmagają się trzy państwa eurostrefy są Węgry i Rumunia, otrzymujące wsparcie z MFW, choć także wobec nich wycena ryzyka ostatnio się poprawiła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj