Forsal logo

Żenujące procedury, czyli jak łatwo ukraść bankowi 5 mln zł

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 marca 2010, 07:04
We Wrocławiu sprytny złodziej popisał się szczytem bezczelności, w wyniku czego w jego ręce wpadło ponad 5 mln zł. Teraz szuka go policja - informuje "Rzeczpospolita".

To było całkiem proste: mężczyzna ubrany w mundur firmy ochroniarskiej Solid Security zgłosił się do Centrum Obsługi Gotówkowej we Wrocławiu i poinformował, że przyjechał po gotówkę dla oddziału banku Raiffeisen. Miał identyfikator i legitymację. Pracownica firmy liczącej pieniądze wydała mu worek z gotówką. Złodziej wsiadł do furgonetki oklejonej emblematami firmy ochroniarskiej i... ślad po nim zniknął.

W jaki sposób ta maskarada mogła się powieść? Okazuje się, że procedury w takich sytuacjach są żenujące. Zamiast stosowania hasła dnia, elektronicznego kodu, czy podobnych zabezpieczeń, wystarcza legitymacja i identyfikator (zapewne podrobione) by pobierać worki pieniędzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: finanse
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj