Kwiecień: Grecja i Bank Indii umocniły dolara, złoty traci

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 marca 2010, 17:26
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski/Inne
Piątek przyniósł kontynuację osłabienia złotego, przede wszystkim w relacji do franka szwajcarskiego. Złoty stracił też wobec wszystkich głównych walut na przestrzeni całego minionego tygodnia, głównie w wyniku realizacji zysków po bardzo silnym wcześniej umocnieniu.

W piątek nie były publikowane dane makroekonomiczne, które miałyby większy wpływ na rynki globalne, stąd też ponownie dominował temat greckich problemów fiskalnych. Na tym froncie trwa kampania o nieco politycznym zabarwieniu. Grecję czekają duże emisje obligacji w kwietniu i maju i stąd grecki rząd chciałby konkretnych ofert pomocy ze strony innych krajów strefy euro, co zwiększyłoby zainteresowanie greckim długiem. Dziś premier Grecji w dość dramatycznym wystąpieniu powiedział, iż Grecja jest o krok od stanu, w którym nie będzie mogła pożyczać pieniędzy. Póki co nie robi to jednak wrażenia na niemieckim rządzie, którego rzecznik powiedział dziś, iż nie wyklucza pomocy MFW dla Grecji.

Przedłużająca się niepewność przy braku innych informacji i mocno wykupionych rynkach akcji przełożyła się wyraźne umocnienie dolara wobec wszystkich głównych walut poza jenem. Z pewnością nie pomogła także decyzja Banku Indii, który podniósł stopy procentowe o 25 bp. W tej sytuacji traciły również waluty rynków wschodzących, w tym polski złoty. Polska waluta traciła najbardziej wobec franka szwajcarskiego, który w ostatnich dniach wyraźnie zyskiwał po tym, jak szwajcarski bank centralny przyznał, iż nie jest w stanie skutecznie przeciwdziałać umocnieniu. Notowania pary EURPLN pod koniec piątkowych notowań oscylowały wokół poziomu 3,89 (wzrost 1,5 grosza w skali tygodnia), USDPLN 2,88 (wzrost o 6,5 grosza), GBPPLN 4,32 (wzrost o 5 groszy), zaś CHFPLN 2,71 (wzrost o 5 groszy).

W przyszłym tygodniu nie mamy wielu publikacji danych makroekonomicznych w USA więc rynek będzie koncentrował się na innych wydarzeniach. Takimi mogą być: czwartkowe wystąpienie Bena Bernanke w Kongresie, dalsze przepychanki grecko-niemieckie czy ewentualna spekulacja, iż w ślady Indii mogą pójść Chiny. Ta ostatnia oznaczałaby dalsze umocnienie dolara wobec euro i być może zejście do nowych rocznych minimów gdyby tak się stało, oznaczałoby to dalsze osłabienie złotego, który został zatrzymany na poziomie 3,85 wobec euro. Nawet gdyby złoty nie tracił wiele wobec euro, wraz ze słabą wspólną walutą będzie osłabiał się wobec dolara i franka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj