Giełdy w Stanach straciły na otwarciu około 3 proc. z powodu obaw o możliwą wojnę między Koreą Północną a Koreą Południową. Oliwy do ognia dolał Bank Hiszpanii, który przejął mały bank CajaSur, a inwestorzy odczytali to jako możliwy początek kolejnych problemów w Europie.
Jak podała chińska agencja prasowa Xinhua, przedstawiciel władz Korei Północnej ogłosił zerwanie wszelkich kontaktów z Koreą Południową. Wcześniej przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il ogłosił mobilizację swoich wojsk.
Do problemów koreańskich doszły także problemy europejskiego systemu bankowego.
Na otwarciu notowań w Stanach indeks 30 największych spółek Dow Jones Industrial Average poszybował w dół o 2,75 proc., do 9790,04 pkt.
Standard & Poor's 500 Index stracił 2,99 proc., do 1 041,55 pkt.
Nasdaq Comp. spadł o 3,21 proc. wyniósł na wtorkowym otwarciu 2 142,57 pkt.
Wcześniej na zamknięciu mocno spadł południowokoreański indeks Kospi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zobacz
|
