Maj był jednym z gorszych miesięcy na warszawskiej giełdzie od lutego 2009 roku. Zniżki na podobnym poziomie GPW notowała przed trzema miesiącami. W maju indeks największych 20 spółek w ciągu miesiąca zniżkował o 4,7 proc., natomiast indeks szerokiego rynku spadł o 4,09 proc.

Już w piątek wszystko wskazywało na to, że maj będzie najgorszym miesiącem od lutego 2009 roku. „Wszystko wskazuje na to, że kończący się dziś miesiąc będzie dla warszawskiej giełdy najgorszym od lutego 2009 r." - powiedziała w porannym komentarzu Katarzyna Siwek z Home Broker.

„Dzisiejsza sesja nie powinna wiele zmienić w tym bilansie. Brak handlu w USA ze względu na Dzień Pamięci w tym kraju sprzyja utrzymaniu status quo i ułatwia window dressing na mniejszych spółkach.” – dodała dalej.

Jednak poniedziałkowa sesja zamknęła się na plusie dzięki czemu WIG20 od ostatniego dnia kwietnia stracił 4,67 proc. W lutym br. indeks 20 największych spółek zanotował większy spadek, bo o 4,94 proc. Dlatego w przypadku Blue Chipów to luty pozostaje nadal najgorszy od 15 miesięcy.

Wskaźnik szerokiego rynku WIG zamknął miesiąc na poziomie 41530,09 pkt i zniżkował w maju o 4,08 proc. To jest największy spadek od pamiętnego lutego 2009 r.

Najsłabiej wypadają małe spółki. Od ostatniego dnia kwietnia wskaźnik reprezentujący małe spółki sWIG80 stracił 793,66 pkt, czyli 6,35 proc. Znacznie lepiej radziły sobie spółki średniej wielkości. Wskaźnik mWIG40 stracił najmniej, tylko 3 proc.

W maju główne indeksy GPW zniżkowały o ponad 4 proc. / Forsal.pl