>>> Wybór Marka Belki na prezesa NBP to dobra informacja dla rynku

"W ten sposób NBP jest w pełni ustabilizowany pod dramacie katastrofy smoleńskiej" - powiedział po głosowaniu pełniący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, który zgłosił kandydaturę Belki.

>>> Życiorys nowego prezesa NBP Marka Belki

Zgodnie z art. 9. ustawy o NBP prezes banku centralnego jest powoływany i powoływany przez Sejm na wniosek Prezydenta. Jego kadencja wynosi 6 lat, ale ta sama osoba nie może być prezesem NBP dłużej niż przez dwie kolejne kadencje.

Zaprzysiężenie Marka Belki odbędzie się prawdopodobnie w piątek. Marek Belka zastąpi na stanowisku szefa NBP tragicznie zmarłego 10 kwietnia w katastrofie pod Smoleńskiej Sławomira Skrzypka. Do tej pory obowiązki prezesa banku centralnego oraz szefa Rady Polityki Pieniężnej pełnił pierwszy wiceprezes banku, Piotr Wiesiołek. 

>>> Zobacz, jakie poglądy na gospodarkę ma nowy prezes NBP

Podczas debaty nad kandydaturą Belki Krystyna Skowrońska z PO podkreśliła, że w obecnej sytuacji ekonomiczno-finansowej i gospodarczej, powołanie prezesa NBP jest inicjatywą ważną dla bezpieczeństwa państwa i obywateli.

"Wszystkim nam tu siedzącym, ale i każdemu obywatelowi w Polsce winno zależeć, by państwo, gospodarka funkcjonowały bardzo dobrze" - stwierdziła wiceszefowa sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Skowrońska powiedziała też, że "w obecnej sytuacji ekonomiczno-finansowej i gospodarczej Europy oraz świata wydaje się, że należy podjąć wszystkie działania, które służą gwarancji bezpieczeństwa państwa".

>>> Tusk: Dobrze, że bank centralny ma już szefa

>>> Rostowski: Liczę na dobrą współpracę z Markiem Belką i NBP

Marek Wikiński z SLD podkreślił z kolei, że Belka to uznany ekonomista, sprawny menadżer i doświadczony polityk. "To rzadkie połączenie cech, które niewątpliwie będą atutem nowego prezesa banku centralnego" - powiedział poseł Lewicy.

Według niego, Belka jest człowiekiem o lewicowych ideałach, który jest w stanie wypracować polityczny kompromis, służący rozwojowi gospodarczemu, a który jest oparty na twardych ekonomicznych zasadach.

Przeciwne powołaniu Belki na prezesa NBP były kluby PiS i PSL.

Beata Szydło z PiS wskazała, że są opinie konstytucjonalistów, które wskazują, iż taka decyzja nie powinna być obecnie podejmowana. "To nie ten czas, kiedy powinny być podejmowane tak zasadnicze decyzje personalne" – powiedziała.

Posłanka PiS przyznała, że złoty musi być chroniony i bezpieczny, a sytuacja gospodarcza w naszym kraju ma być tym, o co powinniśmy najbardziej zabiegać.

Przypomniała jednak, że Belka powiedział w środę, że NBP dobrze funkcjonuje. Szydło dodała, że opinię tę potwierdzają wyniki NBP i sam rząd mówiący, iż sytuacja jest stabilna.

"Skoro jest stabilna i nie ma potrzeby nowelizowania budżetu, to nie przyjmujemy argumentów o tym, że sytuacja wymaga tego, że trzeba ustabilizować sytuację w NBP" - uzasadniała.

Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak (PSL) zarzucił natomiast kandydatowi, że podczas środowego przesłuchania przez sejmową komisję finansów publicznych uniknął on odpowiedzi na ważne pytania - dotyczyły one m.in. opcji walutowych, priorytetów w polityce monetarnej czy kwestii kursu złotego, przy jakim Polska powinna przystąpić do strefy euro.

"Mówiąc krótko i obrazowo: to jest twardy biznes, w którym nie udziela się kredytu pod niepełne zabezpieczenie" - powiedział Pawlak, uzasadniając brak poparcia PSL dla Belki.