Piątkowa sesja na warszawskiej giełdzie przebiegała spokojnie do momentu, w którym opublikowano dane o spadku sprzedaży detalicznej w USA. Wtedy przewagę osiągnęli sprzedający i utrzymali ją aż do końca notowań.
"Inwestorzy z dużą rezerwą podeszli do czwartkowego wyskoku amerykańskich indeksów i spokojnie czekali na dalszy rozwój wypadków. Potoczyły się one nie po myśli byków, gdy okazało się, że konsumenci za oceanem nie przesadzają z zakupami. Nadzieje na poważniejszy ruch w górę zostały więc ostudzone" - stwierdził Roman Przasnyski, Główny Analityk Gold Finance.
"Nie powinien też ujść uwagi fakt, że mimo zwyżek w tym tygodniu, WIG20 nie zbliżył się nawet do najbliższych poziomów oporu. Dobre nastroje mogą więc zniknąć równie nagle jak się pojawiły" - stwierdził Emil Szweda z Open Finance.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
