Indeksy na GPW rozpoczęły poniedziałkową sesję wzrostami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 czerwca 2010, 09:14
Warszawski parkiet, podobnie jak pozostałe giełdy europejskie, rozpoczął pierwsze w tym tygodniu notowania wzrostami indeksów. Zdaniem analityków, pozytywne sygnały płynące z USA przyczynią się do kontynuacji porannej zwyżki w trakcie trwania dzisiejszej sesji.

Indeks warszawskich blue chipów WIG 20 podniósł się o 0,61 proc. i wyniósł 2392,82 pkt. Indeks szerokiego rynku WIG zyskał 0,44 proc. i wyniósł 40815,71 pkt.

Brytyjski indeks FTSE 100 po otwarciu notowań wzrósł o 0,92 proc. i wyniósł 5 211,08 pkt. Francuski indeks CAC 40 podniósł się o 1,04 proc. i wyniósł 3 592,41 pkt. Niemiecki indeks DAX zyskał 1,13 proc. i wyniósł 6 115,90 pkt. Indeks węgierskiej giełdy BUX podskoczył o 0,36 proc. do poziomu 21 353,51 pkt.

Zdaniem analityków, do kupna akcji na GPW zachęca dalsza poprawa nastrojów na rynkach globalnych. Największe znaczenie ma piątkowa zwyżka na Wall Street oraz dzisiejsze wzrosty w Tokio.

Marcin Kiepas, analityk X-Trade Brokers uważa, że wsparciem dla akcji będą też drożejące surowce, szczególnie zyskująca dziś rano prawie 3 proc. ropa. "W tę popytową układankę wpisuje się również powrót kursu EUR/USD do 1,22 dolara, co może być odbierane jako pierwszy sygnał pojawiającego się apetytu na ryzyko" - mówi analityk.

Dzisiejsze publikacje makro nie będą mieć istotnego wpływu na sytuację na warszawskim parkiecie. Przed południem inwestorzy dowiedzą się jak kształtowały się ceny producentów w Szwajcarii w maju oraz produkcja przemysłowa w strefie euro w kwietniu. Po południu natomiast światło dzienne ujrzą polskie raporty nt. rachunku obrotów bieżących w kwietniu i podaży pieniądza w maju.

"Wszystkie dzisiejsze publikacje trudno zaliczyć do pierwszej ligi. Dlatego dużo istotniejszym czynnikiem będą nastroje przed rozpoczęciem dzisiejszej sesji na Wall Street. Wiele wskazuje na to, że będą one pozytywne. Taka interpretacja giełdowej rzeczywistości powinna pojawić po tym, jak w ostatni piątek amerykańskie indeksy wybroniły się przed silniejszym spadkiem" - twierdzi Marcin Kiepas.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj