O przydziale dotacji na e-biznes będzie decydowało działanie matematyczne, a nie czas

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 czerwca 2010, 05:35
komputer
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wymyśliło, jak uniknąć sytuacji, w której dwa projekty dostaną identyczną liczbę punktów w konkursie na dotację do e-biznesu. Komitet monitorujący program „Innowacyjna gospodarka” zaakceptował właśnie nowy sposób oceniania. /DGP
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wymyśliło, jak uniknąć sytuacji, w której dwa projekty dostaną identyczną liczbę punktów w konkursie na dotację do e-biznesu. Komitet monitorujący program „Innowacyjna gospodarka” zaakceptował właśnie nowy sposób oceniania.

Jak mówi wiceminister rozwoju Waldemar Sługocki, odpowiedzialny za program „Innowacyjna gospodarka”, projekty e-biznesowe, których autorzy już w wakacje będą mogli się starać o dotacje, będą oceniane z dokładnością nawet do czterech miejsc po przecinku. Wszystko po to, by uniknąć problemów, które po poprzednim konkursie wywołały falę krytyki resortu.

Młodzi przedsiębiorcy, który starali się o takie dotacje w październiku 2009 roku, poczuli się oszukani sposobem przeprowadzenia konkursu. Po unijne wsparcia ustawiła się gigantyczna kolejka, a właściciele firm koczowali kilka dni pod urzędem, by móc jako pierwsi złożyć dokumenty. Obawiali się, że o tym, kto dostanie pieniądze, zadecyduje moment złożenia wniosku. Nie pomylili się. Ci, którzy nie zdążyli zgłosić swoich pomysłów na e-biznes pierwszego dnia, nie mieli szans na unijne pieniądze.

Nowy sposób oceny projektów ma zapobiec powtórce. Został on przygotowany przez firmę doradczą KPMG i zaakceptowany przez komitet monitorujący program „Innowacyjna gospodarka”. Zgodnie z nowymi zasadami o przydziale dotacji będzie decydowało działanie matematyczne, a nie czas. Przyznana przez ekspertów liczba punktów zostanie pomnożona przez wskaźnik efektywności ekonomicznej inwestycji. I ten końcowy wynik będzie decydował, o tym, kto dostanie unijne dotacje. – Dzięki temu wsparcie na e-biznes ma trafić do najlepszych projektów, a nie do tych, które zostały złożone jako pierwsze – tłumaczy Waldemar Sługocki. Dodaje, że przedsiębiorcy będą mogli się ubiegać o ten najpopularniejszy obecnie rodzaj grantów już w wakacje.

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) ogłosi konkurs 15 lipca. Wnioski będzie można składać od 30 lipca do końca września. W puli ma być 300 mln zł. To ponad dwa razy więcej niż w dotychczasowych konkursach o e-dotacje. – To dobra informacja, bo unijnych pieniędzy wystarczy dla większej liczby firm, ale należy pamiętać, że do tej pory były organizowane dwa konkursy o e-dotacje w roku, a teraz będzie jeden – mówi Bartosz Dąbrowski, współwłaściciel firmy doradczej Dabrowsky.

Nowy sposób punktacji to niejedyna zmiana w sposobie dzielenie dotacji. W ubiegłym tygodniu weszła nowela rozporządzenie o przyznawaniu wsparcia na e-biznes. Wprowadziła ona kilka istotnych dla firm zmian. Najważniejsze z nich to obniżenie maksymalnej wysokości dotacji, zakaz składania wniosków przez spółki, które jeszcze nie zarejestrowały się w KRS (lub w ewidencji w przypadku osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą) oraz zakaz składania więcej niż jednego wniosku. W wyścigu po unijne pieniądze mają być premiowani młodzi przedsiębiorcy, którzy mają mniej niż 28 lat. Nowością będzie także możliwość składania wniosków przez internet.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj