Pluta: Notowania EUR/PLN wciąż nisko

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 sierpnia 2010, 17:17
Joanna Pluta
Joanna Pluta/Forsal.pl
Eurodolar wykazywał dziś większą zmienność niż na wczorajszej sesji – głównym poziomem dla pary EUR/USD pozostała jednak wartość 1,3200, wokół której kurs poruszał się przez całą sesję.

Zwyżkę notowań euro względem dolara wspierały dziś lepsze od oczekiwań dane o zamówieniach w przemyśle, jakie rano napłynęły z Niemiec. Zamówienia wzrosły tam w czerwcu o 3,2% m/m, przy oczekiwaniach na poziomie 1,5% m/m.

Wspólną walutę wsparły również pozytywne komentarze Międzynarodowego Funduszu Walutowego odnośnie wypełniania przez Grecję zobowiązań fiskalnych, a także udana aukcja długu Hiszpanii. Kraj ten sprzedał dziś 3-letnie obligacje o łącznej wartości 3,5 mld euro przy oprocentowaniu niższym niż na ostatniej aukcji, jaka miała miejsce w czerwcu.

Europejski Bank Centralny zgodnie z oczekiwaniami pozostawił dziś główną stopę procentową na niezmienionym poziomie. J. C. Trichet pozytywnie wyraził się o perspektywach dla gospodarki Eurolandu. Stwierdził on, iż dostępne dane, wskazują, że gospodarka strefy euro może zanotować w III kwartale wzrost większy niż wcześniej prognozowano.

Notowania EUR/USD zakończyły jednak dzisiejszą sesję poniżej poziomu 1,3200, w okolicach 1,3170 euro za dolara. Część inwestorów w oczekiwaniu na jutrzejszą publikację danych z amerykańskiego rynku pracy wolała najprawdopodobniej pozostać poza rynkiem.

Wartość złotego pozostawała dziś na mocnym poziomie – kurs EUR/PLN zdołał utrzymać się w pobliżu poziomów najniższych od maja, czyli w okolicach 3,9800 zł za euro. Polską walutę wspierały pozytywne nastroje w regionie po bardzo dobrych danych o produkcji przemysłowej na Węgrzech – wzrosła ona w czerwcu aż o 15,2% r/r. Z ważniejszych wydarzeń w regionie warto jeszcze wspomnieć o decyzji banku centralnego Czech odnośnie stóp procentowych – władze monetarne nie zmieniły kosztu pieniądza. W komentarzu do decyzji prezes banku powiedział, iż stopy mogą zostać utrzymane na obecnym poziomie dłużej niż to wcześniej planowano. Głównym argumentem przemawiającym za łagodną polityką pieniężną jest silna waluta oraz słaba dynamika ożywienia gospodarczego w Czechach, które gwarantują utrzymanie się inflacji na niskim poziomie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj