Najpierw kolej wysokich prędkości, potem narodowy port lotniczy

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
18 września 2010, 08:35
Wnętrze terminala pasażerskiego lotniska w Modlinie - wizualizacja. Fot. materiały inwestora
Gdy w 2020 r. powstaną koleje dużych prędkości, łączące Warszawę, Łódź, Poznań i Wrocław nadejdzie czas na powstanie nowego, centralnego lotniska. Jego szacunkowy koszt to nawet 20 mld zł - pisze "Gazeta Wyborcza". Fot. Lotnisko w Modlinie - materiały inwestora/Forsal.pl
Gdy w 2020 r. powstaną koleje dużych prędkości, łączące Warszawę, Łódź, Poznań i Wrocław nadejdzie czas na powstanie nowego, centralnego lotniska. Jego szacunkowy koszt to nawet 20 mld zł - pisze "Gazeta Wyborcza".

Czy taki duży wydatek będzie opłacalny w sytuacji, gdy w niedalekim Berlinie powstaje nowy, duży port lotniczy. Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk przekonuje, że tak.

Ale czy LOT byłby tam głównym przewoźnikiem, skoro obecnie obsługuje 4-5 mln pasażerów, czyli dziesięć razy mniej niż Lufthansa, mająca ponad 50 mln podtóżnych.

My na taki wynik poczekamy, wg prognoz ULC, co najmniej 15 lat - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj