Kiepskie nastroje na GPW. Indeksy lekko w dół

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 września 2010, 09:21
giełda
Warszawska giełda rozpoczęła wtorkowe notowania lekko pod kreską. Na zachowanie inwestorów będą mieć dziś wpływ liczne dane makro z Europy i USA. Analitycy nie tryskają jednak optymizmem przed ich publikacją i wróżą spadkowe zakończenie sesji na parkietach w Europie./DGP
Warszawska giełda rozpoczęła wtorkowe notowania lekko pod kreską. Na zachowanie inwestorów będą mieć dziś wpływ liczne dane makro z Europy i USA. Analitycy nie tryskają jednak optymizmem przed ich publikacją i wróżą spadkowe zakończenie sesji na parkietach w Europie.

Indeks szerokiego rynku WIG spadł o 0,46 proc. i rozpoczął sesję na poziomie 44808,70 pkt.  Indeks największych spółek WIG20 obniżył się o 0,68 proc. i 2584,37 pkt.  Indeks mWIG40 spadł o 0,17 proc. i wyniósł 2625,11 pkt, a indeks sWIG80 stracił 0,09 proc. i wyniósł 12088,92 pkt.

Brytyjski indeks FTSE 100 po otwarciu notowań spadł o 0,46 proc. i wyniósł 5.547,51 pkt. Indeks węgierskiej giełdy BUX spadł po otwarciu sesji o 0,67 proc. i wyniósł 22.742,74 pkt. Niemiecki indeks DAX spadł o 0,55 proc. i wyniósł 6.244,48 pkt. Francuski indeks CAC 40 spadł o 0,71 proc. i wyniósł 3.739,46 pkt.

Analitycy spodziewają się, że dzisiejsze notowania na parkietach w Europie będą przebiegać pod znakiem spadków. "Nieudany atak indeksu S&P500 na poziom 1150 pkt to tylko jeden z argumentów, które we wtorek będą przemawiać realizacją zysków na europejskich rynkach akcji. Inne to trwające od miesiąca wzrosty i niskie oczekiwania ekonomistów, co do dzisiejszych danych" - uważa Łukasz Wróbel, analityk Open Finance.

Wróbel podkreśla, że prognozy ekonomistów dotyczące zaplanowanych na dziś publikacji makro w USA nie są optymistyczne. "Ceny nieruchomości w dwudziestu największych metropoliach wg szacunków ekspertów były w lipcu o 3,1 proc. wyższe niż przed rokiem (miesiąc wcześniej wzrost w stosunku rocznym wynosił 4,2 proc.), popsuły się nastroje konsumentów zobrazowane indeksem Conference Board (analitycy oczekują spadku o jeden punkt do 52,5 pkt), podobnie jak koniunktura w gospodarce monitorowana przez oddział amerykańskiego banku centralnego z Richmond.

Analityk dodaje, że optymistycznym akcentem podczas sesji w Europie może być publikacja ostatniego odczytu dynamiki PKB Wielkiej Brytanii (prognozy wskazują na wzrost 1,2 proc. w ujęciu kwartał do kwartału i 1,7 proc. rok do roku).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj